Będzie to pierwszy wpis z bloga, jaki tu przekleję. Oczywiście, mógłbym zaczynać od początku, ale postanowiłem, że krótkich wypowiedzi nie będę wklejać, a dzienniki snów skleję w jedną całość jak napiszę i wtedy wkleję. Wytłumaczę się jeszcze tutaj, czemu tego doświadczenia nie dałem w doświadczeniach. Było to moje prywatne doświadczenie, dlatego blog. Doświadczenie grupowe(jak test psychologiczny) poszło na forum

.
Koniec gadania, wklejamy:
Kod:
Na wstępie walnę, że może Ameryki nie odkryłem, ale nawet jeśli informacje o tym są gdzieś na necie dostępne, to sam do nich doszedłem przez 'eksperymenty'. Na starcie zacznę od badań prowadzonych przez wiele for, jakie środki farmaceutyczne pomagają w osiągnięciu LD.
Wyszło tam, że C2H5OH(etanol) działa na sny negatywnie, choć spodziewali się inaczej. Ale do tego wrócę za chwilę.
Dalej badali oni Mg+B6(Magnez i witaminę B6), po których to zwiększa się klarowność. Potem wywnioskowali, że to chyba tylko dzięki witaminie B6, ale ja mam w domu B6 z magnezem, więc porównać nie mogę. Liczę, że mieli rację. Sam od jakiegoś czasu nie pamiętam snów(stres?). Pod wieczór wziąłem właśnie magnez z B6. Ale przed tym zajrzałem do podręcznika od biolki, a bo niedawno mieliśmy witaminy. Niedobór B6 powoduje 'zaburzenia czynności układu nerwowego, w szczególności drgawki oraz depresję'. Czyli wysunąłem teorię, że na sny duże znaczenie ma układ nerwowy. dobra, pod wieczór dwie tabletki (10mg chyba... zaraz sprawdzę) i śpimy. Tak, rano pamiętałem sen. Oprócz tego, że obudziłem się o 5 i miałem gorączkę, to super. Pamięć snu słaba. Sen może nie był koszmarem, ale był monotonny, nudny, szary, męczący. Widać, choroba zrobiła swoje. I, choć każdy o tym wie, ja przeprowadziłem doświadczenie. Lepiej tak, niż ufać każdemu na słowo. No, to macie teraz wyniki. A teraz wracamy do etanolu ;]. Ludzie z tamtego forum twierdzili, że niezbyt duże dawki mogą zwiększać fantazyjność snów i sytuacje w których możemy odzyskać świadomość. Najlepiej, kiedy usypiamy podczas 'upojenia alkoholowego'. Możliwe, iż wiąże się to z WBTB. Ale gościu, sam stwierdził, że bardzo mu się przez to obniżyła pamięć snów, bo, choć osiągał podczas 'upojenia' LD, to przypominał Sb podczas dnia, gdy ujrzał znak snu. Potem ludzie to komentowali, mówili 'tak', mówili 'nie', mówili, że przy małych ilościach. Pod koniec wyszło, że bardzo przeszkadza. Tego wolę nie testować, bo opieprzu od matki nie chcę. No, chyba, że w wakacje u kumpla. Ale wysuwam już teraz teorię. W końcu nasz kochany alkohol sprawia, że nie mamy trzeźwego umysłu i ciała. Wiecie o co chodzi ;]. No, a skoro na sny tak wielkie ma znaczenie cały układ nerwowy(czyli odbierane bodźce z środowiska zewnętrznego, czy ciepło, czy zimno, czy witaminy, czy alkohol) to alkohol jest tutaj względnie NIE polecany. Dobra, jak już ekipa wróci na forum, to napiszcie w komentarzach, czy mam robić więcej 'doświadczeń' i ich opisów. Pa.
Kod:
http://www.forum.druga-strona.pl/blogs.php?eid=12