Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[blog] Mikulew - przygody w astralu
14-12-2010, 16:07
Post: #1
[blog] Mikulew - przygody w astralu
Opowiem co mi się dzisiaj śniło!

14.12.2010r
Nie pamiętam wcześniejszego scenariusza snu ale nie jest on tak ważny. Jestem w hotelu. wychodzę z pokoju i spotykam ziomka, myślę sobie, że się z nim przywitam tak, że on pomyśli, że go osobiście znam. Po tej czynności zaprowadza mnie do innego pokoju. Wchodzę do niego i prowadzi mnie do pokoju i widzę gdzieś około 7 osób siedzących. Witam się z nimi udając, że ich znam doskonale. Pewnie pomylili mnie z kimś innym, bo nie wiem co się dzieje a jeśli okaże się, że to jest mafia i jak powiem, że to nie ja kogo chcą zobaczyć to mnie zabiją! Mówię z grzeczności, że muszę skorzystać z ubikacji i że zaraz wracam. Spieprzam z szybkim tempie do swojego pokoju. Czuję, że się już zorientowali, że mnie nie ma i zaczynają mnie gonić. Jestem w pokoju i myślę "jak się ukryć przed nimi?".Biorę gigantyczną poduszkę, która zakrywa całe moje ciało oraz małą która zakrywa mi głowę. Jak to we śnie bywa w takich sytuacjach pewna część jest odkryta (dla dreszczyku emocji) i modlę się, żeby mnie nie zauważyli. Czuję och koło siebie, sprawdzają czy jestem za poduszkami i na razie nie skapnęli, że ja tam jestem. Myślę sobie, że jak nie będę myślał, że mnie znajdą to faktycznie tak się stanie. Zaraz, zaraz... kiedy tak myślę? Wychodzę z poduszek, widzę dwóch wściekłych karłowatych ludzi k zauważają mnie i zaczęli biegnąć w moim kierunku, żeby mnie dopaść. Ja robię uniki i nie są w stanie mnie złapać. I nagle przyszło ZROZUMIENIE. To przecież JA! Nie są moimi wrogami, to są części MNIE, które nie akceptowałem a teraz one ządają uwagi i w ten sposób okazują. Tłumiłem te części moje osobowości potępiając i we śnie po prostu się ukazały w takich formach. Przestałe walczyć i akceptowałem to co się dzieje. Poczułem, że im wybaczam jednocześnie kocham ich tacy jacy są. Zmieniły się ich wyraz twarzy na radosny uśmiech. Przytuliły się do mnie i wniknęły we mnie łącząc się ze mną. I doznałem pełnej akceptacji, radość, że istnieje, że jestem doskonały taki jaki jestem. Uczucie trudno do opisania, radość tak przepełniała moją istotę, że nie było ani przeszłości ani przyszłości tylko celebrowanie teraźniejszości. Po prostu uczucie miłości i akceptacji do samego siebie, wystarczy tylko świadomość swej obecności i czynniki zewnętrzne, które dają chwilowe pozytywne emocje po prostu znikły z polu widzenia, ekstaza przepełniała mnie, że aż chyba popłakałem, że taki skarb mam w sobie.
Potem obudziłem się i idę do salonu. Okazało się, że jestem w astralu, dawno już nie byłem, wychodzę na taras przechodząc przez szybę. Wyciągałem rękę i świadomie tworzyłem kulę powietrza (nie wiem jak to opisać słowami, taka kula przezroczysta-szarawa) i kierowałem tam gdzie chciałem. Raduje się, że mogę robić takie rzeczy we śnie. Potem patrząc na sosnę świadomie spowodowałem, że nagle zaczęła cała płonąć. Popatrzyłem na niebo, jest ciemno i głęboka noc, stworzyłem duże słońce (w końcu mi się udało!) ale (tylko we śnie to się zdarza) niebo nadal było czarne. Pomarańczowe słońce na tle czarnego nieba... dziwny widok ale tak czy siak byłem z siebie dumny z mocy tworzenia to co tylko zapragnę. I nagle czułem, że tracę dostrojenie we śnie i się obudziłem, bo pewne dziewczyna do mnie zadzwoniła, bo chciała ze mną porozmawiać Zaciesz
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-12-2010, 20:50
Post: #2
RE: [blog] Mikulew - przygody w astralu
Jeszcze nie miałem takiej przygody i możliwe, że chwilę nie będę miał. Bardzo mi się podoba twoje doznanie i chciałbym czegoś takiego doświadczyć. Mam nadzieję, że mi się uda. Pozdrawiam Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-12-2010, 20:55
Post: #3
RE: [blog] Mikulew - przygody w astralu
Bardzo ciekawa histroryjka szkoda ,że ja nie miewam takich snów Blush
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości