Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeznaczenie
08-08-2014, 15:42
Post: #11
RE: Przeznaczenie

To ja dorzucę coś od siebie.
Patrząc na temat od strony religi, to już Jezus mówił że Bóg zna nasze myśli, ale co do przyszłości to wie jaka droga byłaby dla nas najlepsza, nie zna natomiast decyzji naszej w danym miejscu. Potrafi powiedzieć co się stanie jeżeli wybierzemy jedną z możliwości, ale nie wie jaką decyzje podejmiemy ponieważ mamy wolny wybór. Dlatego ci którzy są niewierzący Bóg ma NADZIEJE że się kiedyś nawrócą. Co za tym idzie jeżeli by wiedział z góry co zrobimy to nie musiałby mieć nadziei. Czyli od strony religi przeznaczenie zostało obalone przez Jezusa.

Od strony fizyki natomiast teoria wielkiego wybuchu jest błędna. Jeżeli był wybuch to mogły powstać planety one by dryfowały. Jeżeli coś jest wystrzelone z tak olbrzymią silą to moim zdaniem nie jest w stanie się zwyczajnie zatrzymać zacząć kręcić wokół własnej osi i wokół słońca. Według tej teorii ziemia powinna dryfować tak samo jak komety w kosmosie. Więc to obala przypadkowość powstania istnienia.

Moim zdaniem przeznaczenia nie ma. Dostajemy narzędzia i to jest nasza wola czy z nich korzystamy czy nie. czasami coś nam w głowie odpowiada żebyśmy coś tam zrobili ale to od nas zależy. Można to porównać do chomika klatce, kiedy mu włożymy kółko to spodziewamy się że będzie się w nim kręcił ale to od niego zależy. Tak samo my dostajemy narzędzia, przeczucia ale to od nas zależy czy z nich korzystamy.

Podsumując jesteśmy stworzeni, mamy wrodzone różne rzeczy ale Stwórca, Bóg czy jakkolwiek sobie nazwiemy nie ma pojęcia jakich wyborów dokonamy. Inaczej byłoby to też dla niego nudne. Jesteśmy obserwowani tak samo jak my patrzymy na tego chomika. A jeżeli ktoś wierzy w przeznaczenie to niech skoczy pod pociąg. Jeżeli zginie to znaczy że tak miało być bo było mu przeznaczone więc wypełnił swoje przeznaczenie, a jeżeli przeżyje to udowodni że nie miał zginąć. Tylko pytanie kto przeżyje? Chociaż w tak prosty sposób można pokazać że to my rządzimy własnym losem. Takie moje zdanie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-08-2014, 19:07
Post: #12
RE: Przeznaczenie

Istota - racja Usmiech

mickes27 - a czym jest czarna energia?

AK86 - uff... Dobrze, że napisałeś na końcu: "Takie moje zdanie".

Dlaczego sądzisz, że Układ Słoneczny (a w tym planety oczywiście) się nie porusza? Z tego co wiem planety układu słonecznego poruszają się wokół słońca, a słońce porusza się wokół własnej osi, wokół środka masy Układu Słonecznego i wokół środka masy Drogi Mlecznej (nawet poszperałem o tym na potrzeby tego postu).

Ja jestem zdania, że nasza wola nie jest wolna i jest uzależniona od różnych czynników i to jak się ukierunkowuje jest zależne od tego, co nazywam przeznaczeniem.

No i dawanie jako argument Boga, w którego można jedynie wierzyć (a więc jego istnienie to czyste spekulacje) jest dla mnie dość śmieszne (wybacz, to moje odczucia i jeżeli Cię uraziły to przepraszam). No chyba, że coś źle zrozumiałem...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-08-2014, 23:48
Post: #13
RE: Przeznaczenie

Trochę się nie zrozumieliśmy. Może źle wyraziłem swoje zdanie.
O poruszaniu planet nie napisałem że się nie poruszają kompletnie. Tylko jeżeli następuje wielki wybuch masa jest wyrzucona z ogromną prędkością w tym przypadku planety to nie jest możliwe żeby się zwyczajnie zatrzymały w idealnej odległości od słońca zaczęły krążyć wokół niego i obracać wokół własnej osi. To zostało stworzone. W przeciwnym razie jeżeli byłby wybuch to planety powinny dryfować w kosmosie tak jak to robią komety. Dlaczego dryfująca kometa nie zatrzyma się przed ziemią i nie zacznie obracać się wokół jej osi? Prosta odpowiedź bo sama tego nie zrobi, ktoś musiałby ją tam ustawić. Dlatego z logicznego punktu widzenia ktoś ustawił planety inaczej dryfowałyby tak samo jak komety. A więc tłumaczy to idąc logiką że musi istnieć Stwórca, Bóg czy jak tam sobie nazwiesz. A Bóg to tylko nazwa, chodzi o to że jeżeli pomyśleć logicznie to musisz dojść do stwierdzenia że jakiś stwórca istnieje, w celu sprostowania użyłem słowa Bóg ale w sensie stwórcy a nie bzdury religijnej.

Co do wolnej woli to tak jak napisałem,, rzuć się pod pociąg, jeżeli twoje pożegnanie jest zginąć to zginiesz a jeżeli nie to nie. Tak myśli człowiek który wierzy w przeznaczenie. Ja w to nie wierzę dlatego nie się nie rzucę. Ale dla Ciebie nie powinno być różnicy, bo wierzysz że jest Ci to pisane. Problem z ludźmi wierzącymi w przeznaczenie jest to że są próżni nie chce obrażać. Ale logicznie myśląc jeżeli wierzę w przeznaczenie to ide zwolnić się z pracy bo uważam że przeznaczone jest mi i tak być bogatym, a jeżeli nie będę bogaty to miało tak być. Moim zdanie bez sensu myślenie. Robi z ludzi próżne osoby tak samo jak film sekret. Natomiast prawda jest taka że świat należy do odważnych i ludzi którzy próbują coś zrobić. To jest kwestia wyboru. Możesz jutro siedzieć w domu z dupą w fotelu albo coś ze sobą zrobić. Ludzie którzy się poddali siedzą w parku i piją winko. Uważasz że to ich przeznaczenie żebrać pieniądze, czy może ich złe wybory czyli ich decyzje, ich wolna ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 10:12
Post: #14
RE: Przeznaczenie

AK86, obraz stwórcy ustawiającego ciała niebieskie w odpowiednich miejscach jakoś do mnie nie przemawia...

Natomiast w drugim akapicie masz rację. Człowiek decyduje o sobie i o świecie, w którym egzystuje. Wiąże się to z ogromną odpowiedzialnością - jeżeli ktoś się jej boi - uznaje, że istnieje przeznaczenie. To odruch obronny, bardzo wygodny. Nie jestem za nic odpowiedzialny - to los tak chciał, tak mi było pisane, nic z tym nie mogę zrobić itd...

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 11:08
Post: #15
RE: Przeznaczenie

Tak w logiczny sposób tłumacze powstanie układów słonecznych, ciał niebieskich. Trochę uproszczone ale innego logicznego wytłumaczenia na dzień dzisiejszy nie mam. Prof. Pająk ma tam jeszcze swoje pomysły. Czytałem jego prace ale on chyba trochę nawiedzony jest, wszędzie widzi spiski itd. jak Kaczyński hehe.

Co do przeznaczenia to kiedyś słyszałem powiedzenie "człowiek słaby wierzy w szczęście/przeznaczenie, a człowiek silny w przyczynę i skutek" ale nie wiem kto to powiedział.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 11:48
Post: #16
RE: Przeznaczenie

AK86 - ech... Planety Układu Słonecznego poruszają się wokół słońca nie dlatego, że nagle po Wielkim Wybuchu się zmęczyły i zatrzymały, ale dlatego, że dostały się na taki obszar, w którym działa grawitacja Słońca. Poza tym musisz być naprawdę mądrym człowiekiem i osobą z wielką wiedzą o fizyce i astrofizyce, że w tak łatwy sposób podważasz uznawany za najbardziej prawdopodobny model ewolucji Wszechświata... Ludzie, którzy go skonstruowali to nie byli jacyś idioci, którzy sobie siedzieli na drzewie i pomyśleli: "a może był taki Wielki Wybuch?". Mało tego! Potwierdzał tą teorię sam Albert Einstein.

Sam nie jestem taki dobry w te klocki, ale wiem, że podważyć przekonania najmądrzejszych ludzi, którzy stąpali po Ziemi w taki sposób, to rzecz trochę nie na miejscu ;/

Wracając do tematu przewodniego - myślę, że patrzysz na to o czym mówię w zły sposób. Myślenie o przeznaczeniu powinno się odbywać tylko w braniu pod uwagę przeszłości, bo przyszłość to czysta zabawa w wróżbitę, czy coś w tym stylu i absolutnie nie ma sensu.

Cytat:Ale dla Ciebie nie powinno być różnicy, bo wierzysz że jest Ci to pisane.

Uwierzę w to, że było mi to pisane dopiero po fakcie Usmiech Jak wyżej napisałem - przewidywanie przyszłości to tylko głupia zabawa.

Cytat:Ale logicznie myśląc jeżeli wierzę w przeznaczenie to ide zwolnić się z pracy bo uważam że przeznaczone jest mi i tak być bogatym, a jeżeli nie będę bogaty to miało tak być.

Nie należy patrzeć na to pod tym kątem. Jeżeli mówimy o tym samym o czym napisałem w pierwszym poście, to nie możesz uważać, że takie jest Twoje przeznaczenie, tzn. możesz, ale to nie ma sensu, bo to przewidywanie przyszłości...

Cytat:Ludzie którzy się poddali siedzą w parku i piją winko. Uważasz że to ich przeznaczenie żebrać pieniądze, czy może ich złe wybory czyli ich decyzje, ich wolna ?

Poszedłem do technikum, do którego chodzą głównie tacy ludzie, którzy nie dostaną się do liceum i mają w naukę wyje*ane. I zrobiłem to ze świadomością, że ze swoimi bardzo dobrymi wynikami i byciem najlepszym matematykiem w klasie (egzamin gimnazjalny). Czy to znaczy, że się poddałem? A może myślisz, że uznałem to za moje przeznaczenie? Brednie. Ja po prostu tak chcę, nie zależy mi na tym, żeby świat należał do mnie, żeby mieć kogoś uznanie, żeby mieć pieniądze. Chcę mieć spokojny zawód i dużo możliwości w razie jego utraty.

Nie rozumiem dlaczego człowieka sukcesu uznajemy dopiero wtedy, gdy ma 7-cyfrowy stan konta w banku... Każdy powinien określać sukces w swojej mierze i nie patrzeć na to, czy się spotka z uznaniem czy też nie.

Cytat:Co do przeznaczenia to kiedyś słyszałem powiedzenie "człowiek słaby wierzy w szczęście/przeznaczenie, a człowiek silny w przyczynę i skutek" ale nie wiem kto to powiedział.

W pierwszym poście zaprezentowałem przypisanie przyczyny i skutku do przeznaczenia. Często widzę jest tu poruszany temat wyborów człowieka. Rzekomo wolnych. Przyczyną myśli, w której dochodzimy do wniosku, że trzeba podlać kwiaty, jest zauważenie tego, że są oschłe. Skutkiem tego może być to, że postanowimy je podlać. Wtedy można uznać, że to było nasze przeznaczenie - podlać te kwiaty, bo doszło do czegoś takiego. Można pójść głębiej, a więc zakładając, że jednak nie chcemy tych kwiatów podlewać, bo za dużo to wymaga roboty i wyrzucamy je. W tym przypadku naszym przeznaczeniem było nie podlewać kwiatów Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 12:43
Post: #17
RE: Przeznaczenie

(09-08-2014 11:48)Tomek napisał(a):  Sam nie jestem taki dobry w te klocki, ale wiem, że podważyć przekonania najmądrzejszych ludzi, którzy stąpali po Ziemi w taki sposób, to rzecz trochę nie na miejscu ;/

Przypomniało mi się, jak kiedyś na religii facet nas przekonywał, że te i te księgi wchodzą w skład Pisma Świętego a inne nie, bo tak powiedzieli ojcowie Kościoła ileś tam wieków nazad i my jako zwykli śmiertelnicy nie mamy prawa poddawać w wątpliwość tak rozumnych i wybitnych osobistości...
Bez przesady z tym autorytetem!

(09-08-2014 11:48)Tomek napisał(a):  W pierwszym poście zaprezentowałem przypisanie przyczyny i skutku do przeznaczenia. Często widzę jest tu poruszany temat wyborów człowieka. Rzekomo wolnych. Przyczyną myśli, w której dochodzimy do wniosku, że trzeba podlać kwiaty, jest zauważenie tego, że są oschłe. Skutkiem tego może być to, że postanowimy je podlać. Wtedy można uznać, że to było nasze przeznaczenie - podlać te kwiaty, bo doszło do czegoś takiego. Można pójść głębiej, a więc zakładając, że jednak nie chcemy tych kwiatów podlewać, bo za dużo to wymaga roboty i wyrzucamy je. W tym przypadku naszym przeznaczeniem było nie podlewać kwiatów Usmiech

Czyli przeznaczenie jest przeznaczeniem dopiero po fakcie? Równie dobrze można stwierdzić, że jest tworzone przez nasze teraźniejsze decyzje, czyli, że człowiek panuje nad nim poprzez swoje świadome wybory, czyli przeznaczenia jako takiego nie ma...

Chyba, że żyjemy w słodkiej ułudzie, że coś od nas zależy, że mamy nad czymś kontrolę, a w rzeczywistości i tak każdy nasz krok jest z góry ustalony... radujemy się swoją wolną wolą, otępieni uroczą iluzją Wszechświata... To tak jakby ktoś zmuszał nas do czegoś podając nam przy tym prochy, żebyśmy nie mieli pojęcia, że służymy jako zabawka, żebyśmy nie czuli się pokrzywdzeni. Nie sposób tego dowieść, można tylko wierzyć w przeznaczenie albo nie... Osobiście wolałabym mieć wolną wolę.

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 12:58
Post: #18
RE: Przeznaczenie

Cytat:Przypomniało mi się, jak kiedyś na religii facet nas przekonywał, że te i te księgi wchodzą w skład Pisma Świętego a inne nie, bo tak powiedzieli ojcowie Kościoła ileś tam wieków nazad i my jako zwykli śmiertelnicy nie mamy prawa poddawać w wątpliwość tak rozumnych i wybitnych osobistości...
Bez przesady z tym autorytetem!

Chodzi o to, że podważenie czegoś, do czego dochodzili naukowcy przez myślę sporo czasu w taki sposób (napisanie kilku postów z niezbyt wiarygodnymi argumentami) to zjawisko co najmniej dziwne.

Cytat:Czyli przeznaczenie jest przeznaczeniem dopiero po fakcie? Równie dobrze można stwierdzić, że jest tworzone przez nasze teraźniejsze decyzje, czyli, że człowiek panuje nad nim poprzez swoje świadome wybory, czyli przeznaczenia jako takiego nie ma...

Nie, mam na myśli, że uznać coś za przeznaczenie można dopiero po fakcie, a coś w stylu:
Cytat:Ale logicznie myśląc jeżeli wierzę w przeznaczenie to ide zwolnić się z pracy bo uważam że przeznaczone jest mi i tak być bogatym, a jeżeli nie będę bogaty to miało tak być.
jest pozbawione sensu Smutny

Cytat:Chyba, że żyjemy w słodkiej ułudzie, że coś od nas zależy, że mamy nad czymś kontrolę, a w rzeczywistości i tak każdy nasz krok jest z góry ustalony...

Otóż to!

Cytat:Nie sposób tego dowieść, można tylko wierzyć w przeznaczenie albo nie...

Myślę, że zapomnieliście o tym co napisałem w pierwszym poście i widzicie przeznaczenie w popularnej formie, a nie takiej o jakiej napisałem, więc proszę o ponowne przeczytanie pierwszego postu Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 13:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-08-2014 13:32 przez AK86.)
Post: #19
RE: Przeznaczenie

No teraz Tomek to troche zapedziles sie w kozi rog.
Na fizyce i astrofizyce troche sie znam. Wiele czasu poswiecilem temu tematowi i nadal sie nim interesuje.
Jak wiemy Einstein mylil sie w wiekszosci swoich teorii. Jako czlowiek niewierzacy chcial na sile udowodnic ze nie ma Stworcy, wymyslono teorie Wielkiego wybuchu ktora nie jest logiczna, przedstawilem juz na to dowody. Ale napisze to jeszcze prosciej. Jak wiemy w kolo ziemi krazy ksiezyc. Bo wdlug twojego myslenia i teori wielkiego wybuchu znajduje sie w odpowiedniej odlegosci od ziemi. W jaki sposob kometa lecaca w kierunku ziemi ktora nie porusza sie z wielka predkoscia, powiedzmy dryfuje, w pewnym momecie rowniez bedzie w odpowiedniej odleglosci od ziemi udeza w ziemie a nie krazy wokol niej?? Niby na to tez sa wytlumaczenia ale zaczyna to podwazac wiarygodnosc fizyki. Wiara jest po to zeby slepo w cos wierzyc, a nauka ma za zadanie w logiczy bezsprzeczny sposob wyjasnic wszystko.
A dowodow na to ze Einstein sie mylil zeby juz tego tematu nie poruszac jest prosty: Albert porownywal wszystko do najwiekszej znanej wowczas predkosci czyli swiatla. Jak wiemy teraz swiatlo nie jest najszybsza predkoscia wiec wszystkie obliczenia Einsteina odwolujace sie do predkosci swiatla, czy tez obliczenia w ktorych Albert porownywal cos do najszybszej predkosci czyli swiatla sa bledne :).

Wracajac do przeznaczenia to przeczysz sam sobie jak chrzescijanstwo. Najpierw piszesz ze przeznaczenie istnieje, po czym zmienasz ze przeznaczenie odnosi sie tylko do przeszlosci. To jest zaprzeczanie samemu sobie. Jezeli przeznaczenie istnieje to odnosi sie do przeszlosci, terazniejszosci i przyszlosci.

Ja nie napisalem ze dla mnie czlowiek ktory ma 7 cyfr na koncie odniosl sukces i tylko takich podziwiam. Bardzo przeinaczasz to co ja pisze. To ze poszedles do tego technikum nie znaczy ze sie poddales, tego nie napisalem. Moim zdaniem to byl Twoj wybor. Natomiast odnoszac sie do twoich przekonan o przeznaczeniu oznacza to ze jestes glupia, bezmyslna maszyna ktora w chwili narodzin ma zaprogramowane ze pojdzie do tego technikum. Wiec uwazasz siebie za bezmyslnego robota.

Tomek co to wogole za argument o tych kwiatach? Poraz kolejny sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz ze robimy cos bo to bylo przeznaczenie czyli podlewamy je, po czym piszesz ze wybieramy co zrobimy (czyli mamy wybor, co za tym idzie to nie jest przeznaczenie) po czym znowu piszesz ze przez dokonanie wyboru udowadniamy przeznaczenie. To troche absurd jest. Typ myslenia chrzescijanskiego.

Jezeli przeznaczenie istnieje to nie ma czegos takiego jak wolny wybor i trzeba robic to co nam jest przeznaczone. Jezeli bedzie mi przeznaczone w konkretny dzien zginac w wypadku samochodem o konkretnej godzinie to nie ma wedlug ciebie szans tego uniknac bo to juz bylo przewidziane setki/tysiace lat temu. Wszystko mozna sobie tak tlumaczyc, ze bylo mi to przeznaczone. Ale tak jak Istota zauwazyla slabi tlumacza sobie cos przeznaczeniem, bo probuja swoje "wybory" zazwyczaj te nieudane jakos wytlumaczyc. Niestety wiekszosc ludzi jest na tyle glupia ze za wszelka cene probuje zwalic na kogos innego wine, bo przeciez to nie jest ich wina ze maja zycie do dupy. Zamiast zaczac cos robic, uczyc sie na bledach i zmieniac swoje zycie. To troche jak z mysleniem zula lezacego na lawce. Pije codziennie winko narzeka ze ma zle bo rzad zly, bo takie przeznaczenie itd. Ale do roboty sie nie wezmie bo lepiej obwiniac innych

PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH LITER ALE JESTEM U KOLEGI I NIE MA POLSKIEGO JEZYKA WGRANEGO.

(09-08-2014 12:58)Tomek napisał(a):  Nie, mam na myśli, że uznać coś za przeznaczenie można dopiero po fakcie, a coś w stylu:
[quote]Ale logicznie myśląc jeżeli wierzę w przeznaczenie to ide zwolnić się z pracy bo uważam że przeznaczone jest mi i tak być bogatym, a jeżeli nie będę bogaty to miało tak być.
jest pozbawione sensu :(

Nie rozumiem co jest pozbawione sensu?? Znowu przeczysz sam sobie ta odpowiedzia. Jezeli jest mi cos przeznaczone to, to sie musi stac. Wiec jezeli mam byc bogaty to nie wazne czy sie zwolnie z pracy czy nie jest mi przeznaczone byc bogatym i tak sie stanie wedlug ciebie. Mozna to tez w druga strone patrzec: Jezeli jest mi przeznaczone byc biednym to nim bede nie wazne czy ciezko bede pracowal czy nie.
Nie ma wyjscia to co przeznaczone musi sie stac. A to ze dzisiaj w lotka wygram to jakim cudem wogole jestes w stanie stwierdzic ze to przeznaczenie a nie moj wybor zagrania dzisiaj??
Jezeli chodzi o myslenie o przeszlosci to roznimy sie tylko jedna rzecza. Ja o sobie mysle jako o czlowieku ktory mysli, ma swoja inteligencje, swiadomie podejmuje decyzje i jestem panem swojego zycia. Natomiast Ty o sobie myslisz jako o glupim, bezmyslnym robocie ktory (nawet odnoszac sie do przeszlosci) cos wczoraj zrobil bo tak zaostal zaprogramowany setki lat temu, nie masz zadnego wplywu na swoje zachowanie bo Twoje slowa mowia "tak mialo byc".

PRZEPRASZAM ZA BRAK POLSKICH LITER ALE JESTEM U KOLEGI I NIE MA POLSKIEGO JEZYKA WGRANEGO.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-08-2014, 13:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-08-2014 14:08 przez Tomek.)
Post: #20
RE: Przeznaczenie

Raczej sprostowałem pewne sprawy, nie zauważyłem, żeby moje posty przeczyły samym sobie, a jednak dopełniały się.

Cytat:W jaki sposob kometa lecaca w kierunku ziemi ktora nie porusza sie z wielka predkoscia, powiedzmy dryfuje, w pewnym momecie rowniez bedzie w odpowiedniej odleglosci od ziemi udeza w ziemie a nie krazy wokol niej??

Nie odpowiem Ci na to. Nie wiem, ale jestem zdania, że fizyka jest w stanie to wyjaśnić.

Cytat:Wracajac do przeznaczenia to przeczysz sam sobie jak chrzescijanstwo. Najpierw piszesz ze przeznaczenie istnieje, po czym zmienasz ze przeznaczenie odnosi sie tylko do przeszlosci. To jest zaprzeczanie samemu sobie. Jezeli przeznaczenie istnieje to odnosi sie do przeszlosci, terazniejszosci i przyszlosci.

Hola, hola... Nie powiedziałem, że nie ma takiego czegoś jak przeznaczenie odnoszące się do przyszłości, napisałem, że na chwilę obecną można stwierdzić, że coś było przeznaczeniem dopiero gdy się ono wypełni. Proszę, wskaż mi w którym poście napisałem, że przeznaczenie odnosi się tylko do przyszłości.

Cytat:Natomiast odnoszac sie do twoich przekonan o przeznaczeniu oznacza to ze jestes glupia, bezmyslna maszyna ktora w chwili narodzin ma zaprogramowane ze pojdzie do tego technikum. Wiec uwazasz siebie za bezmyslnego robota.

Racja, oprócz bezmyślności. Bezmyślność = brak myśli. Mi chodzi raczej o to, że te myśli zależą od przeznaczenia i każda myśl, która wystąpi była mi przeznaczona.

Cytat:Tomek co to wogole za argument o tych kwiatach? Poraz kolejny sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz ze robimy cos bo to bylo przeznaczenie czyli podlewamy je, po czym piszesz ze wybieramy co zrobimy (czyli mamy wybor, co za tym idzie to nie jest przeznaczenie) po czym znowu piszesz ze przez dokonanie wyboru udowadniamy przeznaczenie. To troche absurd jest. Typ myslenia chrzescijanskiego.

To nie argument, tylko przykład i nie wybieramy co zrobimy po podlaniu, tylko pokazałem potem drugą opcję. Mamy wybór, ale dokonanie go jest uzależnione od przeznaczenia, więc ten wybór nie jest wolny. Dokonujemy wyboru, a gdy już dokonamy, to wtedy możemy uznać, że był nam przeznaczony.

Cytat:Jezeli przeznaczenie istnieje to nie ma czegos takiego jak wolny wybor i trzeba robic to co nam jest przeznaczone.

Nie trzeba, po prostu to robimy i tak jest.

Cytat:Jezeli bedzie mi przeznaczone w konkretny dzien zginac w wypadku samochodem o konkretnej godzinie to nie ma wedlug ciebie szans tego uniknac bo to juz bylo przewidziane setki/tysiace lat temu. Wszystko mozna sobie tak tlumaczyc, ze bylo mi to przeznaczone.

Tak!

Cytat:Ale tak jak Istota zauwazyla slabi tlumacza sobie cos przeznaczeniem, bo probuja swoje "wybory" zazwyczaj te nieudane jakos wytlumaczyc. Niestety wiekszosc ludzi jest na tyle glupia ze za wszelka cene probuje zwalic na kogos innego wine, bo przeciez to nie jest ich wina ze maja zycie do dupy. Zamiast zaczac cos robic, uczyc sie na bledach i zmieniac swoje zycie. To troche jak z mysleniem zula lezacego na lawce. Pije codziennie winko narzeka ze ma zle bo rzad zly, bo takie przeznaczenie itd. Ale do roboty sie nie wezmie bo lepiej obwiniac innych

To co ludzie robią z myślą o przeznaczeniu, to ich sprawa, ja tylko mówię, co według mnie można nim nazwać i jak ono wygląda w moim postrzeganiu. Równie dobrze mogę powiedzieć, że większość ludzi jest na tyle głupia, że za wszelką cenę wmawiają sobie istnienie życia po śmierci zamiast nie marnować czasu i zacząć żyć. Tylko że takie gadanie nie ma sensu.

Mógłbyś mi podać definicję "żula"?

@Edit:
Cytat:Nie rozumiem co jest pozbawione sensu?? Znowu przeczysz sam sobie ta odpowiedzia. Jezeli jest mi cos przeznaczone to, to sie musi stac. Wiec jezeli mam byc bogaty to nie wazne czy sie zwolnie z pracy czy nie jest mi przeznaczone byc bogatym i tak sie stanie wedlug ciebie. Mozna to tez w druga strone patrzec: Jezeli jest mi przeznaczone byc biednym to nim bede nie wazne czy ciezko bede pracowal czy nie.

Racja, musi się stać. Ale skąd wiesz, że masz być bogaty? Skąd wiesz, że jest Ci to przeznaczone? Tak, jeżeli przeznaczone jest Ci być biednym, to nim będziesz i koniec Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów