Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
08-01-2012, 23:40
Post: #1
Powitanie

Witam Wszystkich,

Zarejestrowałam się na forum w celu wymiany doświadczeń.

Świadome sny miewam od dziecka. Nigdy nie uczyłam się technik ich wywoływania. Umiejętność ta przyszła sama. Wtedy nawet nie wiedziałam, że kontrola snu jest możliwa. Z upływem czasu moja umiejętność kontroli i kształtowania sennej rzeczywistości się zwiększała, aż do teraz gdy potrafię w snach uzyskiwać dostęp do różnych ważnych informacji. Znajdują one potwierdzenie w rzeczywistości oraz bardzo ułatwiają mi pracę zawodową.

Nie czytałam nigdy żadnej literatury na ten temat. Mam wrażenie, że we wszelkich książkach ezoterycznych zbyt wiele jest bajek, fikcji, budowania wiary czytelników i autopromocji autorów. Jestem z tych, którzy muszą do wszystkiego dochodzić sami, czuć i rozumieć, zamiast przyjmować na wiarę.

Nie wierzę w to, że w trakcie świadomych snów dusza czy inny twór opuszcza ciało. Doświadczałam również tego, co zwykliście określać mianem OOBE. Choć różni się to nieco od zwykłego świadomego snu, odbieram ten stan jako pewien jego rodzaj. Chociaż nie uważam by doświadczenia LD czy OOBE stanowiły wędrówkę duszy, z własnego doświadczenia wiem, że w ich trakcie możliwy jest dostęp do nieznanej lub nieuświadomionej wiedzy czy kontakt z innymi ludźmi. Jestem tutaj głównie po to, by skonfrontować pewne kwestie, których prawdziwości nie mogę określić samodzielnie.

Pozdrawiam,
Kaja
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-01-2012, 16:29
Post: #2
RE: Powitanie

Witaj!

Świat snów, czy to świadomych, czy wszystkich innych znajduje się tylko w umyśle śniącego. Nie twierdzę jednak, że jest to stan, w którym nie można dojść do ukrytej wiedzy o sobie, ponieważ sny kreuje podświadomość, która pamięta każdą chwilę z egzystencji duszy, zapisana jest w niej cała subiektywna przeszłość, lęki, uprzedzenia, upodobania, pragnienia, ideały itd. Umiejętnie wykorzystując te informacje rzeczywiście można dużo zmienić.

Owszem, bywają książki, gdzie pisze się bzdury i bajki na ten temat, ale jest też sporo mądrej i przydatnej literatury.

Pozdrawiam!

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2012, 01:01
Post: #3
RE: Powitanie

Witam wszystkich i Ciebie Eternity w szczególności, ponieważ zarejestrowałem się jak tylko przeczytałem Twoje powitanie i post "Podróże do innych światów".

Na wstępie żeby nie zbierać potem batów od moderatorów to zastanawiałem się wcześniej i wybrałem ten wątek na mój post. Postaram się nie robić offtopic'a co będzie trudne Usmiech

Eternity mam pytanie do Ciebie, ponieważ zauważyłem, że mam tak samo "racjonalne" podejście do tematu. Ciężko to nazywać podejściem, ponieważ miałem dopiero kilka LD i tak naprawdę moja wiedza praktyczna jest znikoma. Jednak tak jak u Ciebie wiedza teoretyczna prawie nie istnieje i nie chcę żeby istniała. LD udało mi się osiągnąć tylko po przeczytaniu dwóch zdań o tym, że istnieje i tyle.

Jednak przeszukując fora na temat hipnozy, którą też się interesuję nie mogłem nie trafić na działy typu "LD/OOBE". W taki sposób dowiedziałem się również o OOBE, które odrzuciłem na wstępie. I jak mniemam NIESTETY dalej byłem sceptyczny do póki nie trafiłem właśnie na Twoje przywitanie.

Przepraszam, że tak długo ale jest to dla mnie ważne. Rozumiem, że uważasz OOBE, tak jak to opisują inni, jako stan możliwy tylko bez tej całej otoczki dzuszy. Tak? Spotykałaś tam innych i poznawałaś, uczyłaś się nowych nieświadomych rzeczy. Co sądzisz o tych opiekunach o których wszyscy piszą? O miejscach np. takich jak szpital, park, które mówią, że odwiedzają? (tak tak, trochę o OBEE już przeczytałem na drugiej stronie)

Będę wdzięczny za odpowiedzi jeśli znajdziesz trochę czasu.

Pozdrawiam

RUNNING AND READING
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-01-2012, 12:38
Post: #4
RE: Powitanie

Witaj,

Przyznam, że ja nieco gubię się w tych klasyfikacjach. Może powiem jakie były moje przemyślenia zanim trafiłam na różne fora dotyczące tematu.
Dla mnie to wszystko było po prostu świadomym snem. Mam takie sny od dziecka. Najpierw świadomość uruchamiała mi się w koszmarach, które przerywałam podchodząc do zaufanej osoby we śnie i prosząc o obudzenie mnie. Potem pozostawałam świadoma także w snach przyjemnych. Później zaczęłam w snach latać. Potem kształtować senne otoczenie, zmieniać perspektywę (uczestnik, widz) i kierować zachowaniami innych uczestników snu. Umiem wybrać elementy, które kontroluję, ale też często pozwalam umysłowi tworzyć własne obrazy i scenerię i przyglądam się temu co mi podrzuca. Niektóre sny są tak realistyczne, tak kolorowe, tak sensualistyczne, że to czysta przyjemność. To niesamowite jakie nasz mózg potrafi stworzyć detale, szczegóły, niuanse. W każdym razie wiem doskonale, że we śnie można stworzyć i zobaczyć dosłownie wszystko.

Tak jak napisałam wcześniej, wiele rzeczy które widziałam w snach potwierdzało się. Tak jakbym docierała do informacji, których na jawie nie jestem świadoma. We śnie np. dowiedziałam się, że moja siostra spodziewa się córeczki. We śnie rozwiązałam wiele problemów zawodowych i poznałam wiele koncepcji, o których wcześniej nie słyszałam, a które okazały się prawdziwe. W snach od pewnego czasu potrafię też odtwarzać muzykę, której nie znam z życia. Piękną, idealnie skomponowaną, czysto zagraną. Doskonała harmonia instrumentów i wokalu. Perfekcja. Zawsze staram się to zapamiętać i uwiecznić po obudzeniu, ale udało mi się to tylko raz i z częściowym skutkiem. Nagrałam na dyktafon linię melodyczną... ale że sama fałszuję, a całość była tworzona przez zestaw dźwięków, którego nie mogłam odtworzyć, dalekie jest to od tamtej doskonałości.

Jeśli chodzi o istoty, to zdarzało mi się we śnie spotykać i rozmawiać z dwiema osobami zmarłymi. Przy czym to nie tak, że sama wykreowałam te osoby i to co mi przekazywały. One same przychodziły, a informacje które mi przekazywały zawsze się sprawdzały. Jedna i druga w pewnym momencie pożegnały się ze mną i powiedziały, że muszą iść dalej. Nigdy więcej nie powróciły. Dlatego sądzę, że można mieć wpływ na treść czyichś snów w pewnym ograniczonym zakresie.

To wszystko zahacza o problemy naukowe dotyczące informacji. Czy może istnieć informacja bez nadawcy (np. DNA)? Czy może istnieć informacja bez nośnika (np. obiektywna prawda)? A jeśli nie to kto jest nadawcą? Co jest nośnikiem?

Nie wiem jak jest z tymi miejscami, o których piszą tutaj. Nie chcę negować doświadczeń innych osób, kiedy nie siedzę w ich umysłach. Niemniej jednak wiem, że człowiek jest w stanie wyśnić wszystko. Jeśli czytasz o parku, szpitalu, czarnej otchłani to nie stoi na przeszkodzie nic, by te miejsca wykreować sobie w świadomym śnie. Dlatego nie przekonuje mnie to. Jednak zastrzegam, że to tylko moje zdanie.

Co do opiekunów... Nie wiem. Gdy zmarł mój przyjaciel, zanim jeszcze dowiedziałam się o jego śmierci czułam (na jawie) jego obecność koło mnie oraz strumień informacji które mi przekazywał (wtedy doznałam czegoś w rodzaju oświecenia, zrozumienia i zmiany poglądów). Czułam też, że stał za nim jeszcze ktoś. Nieskończone... dobro? miłość? ciepło? Nie wiem jak to określić. Źródło i cel. Zinterpretowałam to sobie jako Boga, ale nie wiem. Może to był właśnie ten opiekun? Nie mam pojęcia. W każdym razie można połączyć się z tym nieskończonym dobrem medytując. Przynajmniej ja tak mam i polecam.

Pozdrawiam!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów