Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwsze kroki - motywacja dla innych oraz wskazówki od doświadczonych.
19-02-2016, 11:22
Post: #1
Pierwsze kroki - motywacja dla innych oraz wskazówki od doświadczonych.

Witam,

Sam nie wiedziałem gdzie pisać ponieważ to mój pierwszy post.
Tematem interesuję się od dawna ale miałem długą przerwę.Poprzednio zainteresowania nie były poparte literaturą i brakiem wiedzy '' w którą stronę iść''.
Teraz ćwiczę od 2-3 tygodni w miarę możliwości. Początkowy czytałem i słuchałem afirmacji ale to nie dawało pożądanych efektów.
Warto chyba wspomnieć że nauczyłem się stymulować punkt na moim czole - dziwne doświadczenie ale zawsze uważałem że jest to jakoś połączone z tematem oobe.
Dzięki afirmacjom nauczyłem się wchodzić w stan relaksacji i odprężenia, chyba nigdy mi to nie sprawiało większego problemu. Wczoraj gdzieś w czeluściach internetu przeczytałem że wyjście wiąże się mocno z pokonaniem strachu i przejściem przez kurtynę/kotarę. Przypomniałem sobie jak wiele razy miałem leżąc miałem uczucie spadania i zawroty głowy (?) bałem się tego, wewnętrzny strach przed przejściem tego. Spróbowałem- bez afirmacji. Spokojnie w nocy idąc spać. Uzyskanie stanu spadania i zawrotów ,przyszło bardzo szybko ok 10 min od wejścia pod kołdrę. Po pokonaniu tego zorientowałem się że wszystko czego wcześniej szukałem tak naprawdę znam. Inni pisali o ucisku na klatkę piersiową, ja mam szybki i płytki oddech który przeszkadza i ciężko nad nim zapanować. Poszedłem dalej. Od stup szybko przemieszczające się mrowienie w stronę głowy. Ciało śpi , moje myśli mieszkają tylko w głowie, ja sam posiadam 100 % świadomości ( zupełnie inaczej niż przy próbach LD ).W głowie tylko i wyłącznie moje własne afirmacje, mój krzyk że chcę wyjść, jest to mój cel itp. Tak jak kiedyś starałem się stymulować punkt na czole tak tym razem tego nie robiłem. Prosiłem opiekunów o pomoc w wyjściu. Idąc dalej czułem coś czego wcześniej nie doświadczałem ale chyba to jest ta droga ( proszę o ocenę ). Czułem jak by ktoś mnie ciepłą dłonią głaskał po czole. Bardzo przyjemne uczucie. Przed oczami fraktale i obrazy, jeszcze nie wiem jak ale czasami myślami odbiegałem w bok i sprawiało to że szedłem na przód krzycząc w myślach '' nie boję się i jestem gotowy na wyjście'' w pewnej chwili usłyszałem głos w mojej głowie ( nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem - prawdziwy głos a nie swoje myśli ) kobiecy głos o aksamitnej barwie mówiący '' dalej dalej już tak blisko '' - przestraszyłem się i cofnąłem się o dwa kroki. Tej nocy próbowałem trzy razy. Pokonanie 3/4 drogi nie sprawia problemów ale później nie wiem gdzie iść i czego się pilnować. Co robić z myślami, obserwować fraktale ? Walczyć z innymi myślami ? Wchodzą mi do głowy z każdej strony obrazy z życia, takie nie potrzebne. Co z tym robić ? Na sam koniec dodam że plan przed oczami zmniejszył się zaś fraktale zastąpiły przebłyski światła. Oczy drgały w wcześniej nie odkryty sposób.
Czekam na wskazówki.

pozdrawiam wszystkich,



Proszę admina o przeniesienie wątku jeśli źle wybrałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-03-2016, 14:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2016 14:16 przez tomek.dzieciol.)
Post: #2
RE: Pierwsze kroki - motywacja dla innych oraz wskazówki od doświadczonych.

Nie chciałem zaczynać nowego tematu więc pytanie zadam tu.

Dalej ćwiczę i szukam odpowiedniej dla mnie drogi.
Wyrobiłem sobie mniej więcej taką procedurę.
Dużo łatwiej mi jest się głęboko zrelaksować jak jest zmęczony i bardzo senny. W trakcie dnia dużo gorzej.
Zaczynam od rozluźnienia i czasami wspomagam się muzyką/dźwiękami.
Po ok 15 minutach jestem już obecny tylko umysłem zaś ciało wyłączone. Rozwiązałem problemy z językiem wpadającym do gardła itp Usmiech
Wszystko powyżej oraz stan dojścia do czarnej ściany przychodzi praktycznie zawsze jak są ku temu warunki odpowiednie.
W odpowiednim momencie dokonuję wyboru, idę drogą wibracji które zaczynają się na trzecim oku i przenoszę je na całe ciało lub wprowadzam się w stan spadania w odchłań co sprawia że wibracje wchodzą w całe ciało naraz. Generalnie uzyskuję stan wibracji dość regularnie i bardzo wyczuwalnie. Raczej są to wibracje o wysokiej częstotliwości. Problem mam następujący i proszę o pomoc bardziej doświadczone osoby. Pewnie sam dojdę do rozwiązania na zasadzie prób i błędów.
Jak już jestem pogrążony w wibracjach to mam problem z oczami. Moje spostrzeganie pola przed oczami ( czarnej odchłani ) robi się dużo większe niż normalnie ma to miejsce. Dla przykładu. Normalnie człowiek załóżmy że posiada możliwość rozglądania się w promieniu 90 stopni. W transie mogę robić to tak ok 145 stopni. Nie wiem czy na siłę utrzymywać wzrok na środku czy pozwolić latać oczom gdzie chcą. Ciężko nad tym zapanować. Z drugiej strony patrząc na to to oczy to te mięśnie a ruszanie nimi to napinanie ich czego nie powinno się robić. Tak naprawdę do mam uczucie że mój organizm robi wszystko abym się nie patrzył centralnie przed siebie i sprawia mi dodatkowo problemu z ostrością. Musze ciągle wprowadzać korektę tak aby widzieć głęboką ciemność a nie rozmyty obraz z przebłyskami światła.


Wczoraj poszedłem techniką spadania w odchłań i miałem straszne zawroty głowy. Domyślam się że trzeba się poddawać temu w nieskończoność i łamać kolejne bariery strachu ?

W którą stronę iść moi drodzy ? Za pomoc oferuję przez jakiś czas aktualne relacje Usmiech

Za każdą odpowiedź od osoby która wniesie coś konstruktywnego bardzo dziękuję i ślę miłość w czystej postaci Usmiech
Osobom które w sumie to gdzieś coś czytała a tak naprawdę wyznają zasadę nie znam się to wypowiem się dziękuję serdecznie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-03-2016, 23:14
Post: #3
RE: Pierwsze kroki - motywacja dla innych oraz wskazówki od doświadczonych.

Cześć, sory, że trochę nie na temat ale zainteresował mnie fragment o języku wpadającym do gardła. Na prawdę masz z tym problemy? Może być to objaw pewnej nieciekawej choroby. Udaj się do lekarza ze swoją przypadłością, gdyż nie jest to normalne.

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-04-2016, 05:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2016 05:37 przez carlo.)
Post: #4
RE: Pierwsze kroki - motywacja dla innych oraz wskazówki od doświadczonych.

Hej, apropo wibracji i rozglądania się oczami opowiem na moim przykładzie. Otóż, po relaksacji, gdy ciało śpi, oddech mam nie tak głęboki jak podczas snu, ale spokojny. Wszystkie części ciała są nieruchome, a umysł mam jasny i rozbudzony. Wtedy przed oczami pojawiają się różne obrazy (mają one swoją specjalną nazwę, ktorej w tym momencie oczywiście musiałem zapomnieć). Są to najczęściej różne "scenki" z życia, niektóre miały lub mogą mieć miejsce, a inne nie (są nierealne). Teraz możesz zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze "oddać" się tym obrazom, pozwolić im Cię zabrać, nie wiem dokładnie jak to określić, ale chodzi o to aby się w nich spokojnie zanurzyć i nie myśleć o niczym. To prowadzi do tego, że zasniesz i obudzisz się rano i prawdopodobnie będziesz miał jakieś sny. Po drugie możesz patrzeć na te obrazy jakby z boku. Lecą sobie przed oczami a ty je ogladasz tak jak film i tyle. Nie wnikasz w nie, nie rozmyślasz o nich, po prostu sobie ogladasz. Musisz uważać przy tym, aby mieć cały czas rozbudzony umysł, bo inaczej możesz przynąć na sekundę, a wtedy te obrazy zabiorą Cię ze soba i zaśniesz tak jak w pierwszym przypadku. Jeśli będziesz patrzył na nie z boku, po pewnym czasie prawdopodobnie znikną, chociaż niekoniecznie. W każdym razie w pewnej chwili będziesz mógł przejąć nad nimi kontrolę co doprowadzi Cię do LD. Jeśli te obrazy znikną to też będziesz mógł uzyskać LD sam wytwarzając jakieś myśli. Ale jak uzyskać LD możesz przeczytać posty osób bardziej doświadczonych w tym ode mnie. Po trzecie, gdy zaczną się pojawiać obrazy, zacznij w powtarzać sobie w myślach mniej więcej takie słowa: "moje ciało jest uśpione, natomiast umysł mam jasny i rozbudzony" oraz "mój umysł jest oczyszczony ze wszelkich mysli i zmartwień" albo "oczyszczam swój umysl z wszelkich mysli i zmartwień". Musisz dobrać słowa, które najlepiej wpłynął właśnie na Ciebie, tak żebyś sam rozumiał, co do siebie mówisz. Po chwili obrazy powinny zniknąć, a ty poczujesz się jakby bardzo świadomy, w sensie swojego umysłu, będziesz miał pełną kontrolę nad nim. Zaraz tu wrócę, ale najpierw powiem o oczach. Normalnie, gdy zamykasz oczy to gałki sie trochę odwracają. Ale zapewnie dobrze wiesz możesz nimi poruszać i ustawić je w takiej pozycji, jakiej są gdy oczy masz otwarte. Nazwijmy to patrzeniem na wprost. W pierwszym przypadku, który opisałem jeśli chcesz zasnąć to pozwalasz oczom się swobodnie odwrócić i będą w pozycji takiej, jak podczas snu i zaśniesz. W drugim przypadku natomiast obserwując obrazy patrz na wprost. Dokładnie tak jak ogladasz film. Po prostu patrzysz na ekran. I teraz jak chcesz mieć LD to zależy od ciebie co zrobisz z oczami. Mi osobiście wygodniej doświadczyć LD gdy po pewnym czasie rozluźnię oczy i pozwolę się im odwrócić, cały czas jednak zachowując świadomy umysł. Wtedy zasnę i znajdę się od razu w świadomym śnie. W trzecim przypadku także patrzę przed siebie i powtarzam sobie wyżej wymienione słowa. I wracając do tematu, jak już te obrazy znikną, czekam na wibracje. Dosłownie chwilkę. I teraz zależnie od wygody, czasem lepiej mi patrzec na wprost gdy przychodzą wibracje, a czasem lepiej rozluźnić oczy. Gdy ciało śpi to w zasadzie tylko kontrolujesz oczy i oddech. Jeśli po paru sekundach wibracje zanikają to rozbudzam je ponownie właśnie oczami. Pomaga mi odwrócenie oczu do góry, jak najbardziej, wtedy mam takie uczucie jakby cała głowa wykręcała się do tyłu i zapadała w poduszkę. Musisz sam sprawdzić co Tobie pomaga. Teraz apropo strachu. Ja mam coś takiego, że podczas wibracji strasznie wali mi serce i mam szybki i płytki oddech, chociaż nie czuję strachu, ani podniecenia. Tak jakby tylko moje ciało się bało, a umysł nie. Z każdą sekundą czuję coraz bardziej, że wyjdę z ciała. Przy wibracjach po prostu czuję, że zaraz mnie wyrzuci, czekam na ten moment, oddaję się tym wibracjom, ale nic z tego nie wychodzi przez to bicie serca, oddech i ten niby strach, który odczuwa moje ciało. Czuję, że zaraz wyjdę, jednak dla ciała jest to coś nienaturanego, dlatego tak reaguje, chociaż same wibracje są dla mnie bardzo przyjemnie.
Uściślając niektore rzeczy to chciałbym powiedziec, że po samej relaksacji ciało śpi, a umysł jest aktywny, tak jak napisałeś. I ja też to czuję. I te myśli, które masz w głowie, że chcesz wyjść, że jesteś gotowy itp. mogą się tylko wydawać, że są świadome, a tak na prawdę będą to myśli, które chcesz, żeby się pojawiły, ale nie będą one świadome, chociaż tak mogłoby się wydawać. Jednak jeśli poczekasz na te obrazy i zwalczysz je po chwili, to twój umysł będzie jeszcze bardziej świadomy i pobudzony. Wtedy twoje świadome myśli będą wydawały się jeszcze bardziej świadome. Poczujesz to.
Może trochę zbyt szczegółowo wszystko opisałem, ale już niech bedzie. Wszystko jest oparte na tym, co sam robię, czego doświadczam i co mi pomaga i co na mnie działa, a jak wiadomo każdy jest inny. Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów