Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nienawiść
31-10-2014, 15:28
Post: #1
Nienawiść

Kurcze, kompletnie bez jakiegoś większego myślowego przygotowania piszę ten wątek, ale czuję, że właśnie to jest najlepszy moment.

Budda Siakjamuni napisał(a):Cokolwiek złego może uczynić wróg wrogowi, lub nienawistny znienawidzonemu, nieopanowany umysł wyrządzi sobie większą krzywdę.
Ali ibn Abi Talib napisał(a):Im mniej nienawiści, tym więcej zdrowia.
Jezus Chrystus napisał(a):Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.
Ezop napisał(a):Zgoda buduje, nienawiść rujnuje.
Don Michael Corleone napisał(a):Wyzbywaj się nienawiści - ona pozbawia rozsądku

Nienawiść jest cechą typową dla ludzi. Ostatnio naszły mnie przemyślenia, czy tak naprawdę można żyć bez jakiejkolwiek nienawiści do kogokolwiek, lub czegokolwiek? Chyba tak, ale pewnie jest to bardzo trudne i myślę, że takim postaciom jak Jezus, czy Budda się to udało.

Jestem zdania, że powinniśmy do czegoś takiego dążyć... Dlaczego? Chyba znaczna większość powodów, dla których tak sądzę jest zawarta w powyższych cytatach. Co Wy o tym sądzicie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-11-2014, 01:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2014 02:00 przez Mefi.)
Post: #2
RE: Nienawiść

Mamy 2 podstawowe uczucia, które rządzą światem - miłość (spokój "ducha") i strach. Ze strachu (przed życiem, ludźmi itd.) wynika nienawiść.

Te 2 uczucia rządzą również po drugiej stronie -> np. "anioły" i "demony".

Kiedyś już pisałem, że imo kluczem do maksymalnego rozwoju jest rozwój empatii, czyli miłości. Niemniej ponieważ świat jest średnią obu cech to w zasadzie rozwinąć w ten sposób można się tylko na odludziu (ale z drugiej strony ciężko jest rozwijać empatię będąc samemu). W innym przypadku społeczność, która nie lubi "odmieńców" będzie Cię ściągać w "dół". Dlatego, by przetrwać trzeba być szarym na zewnątrz (i kontrolować emocje, ale ich nie odrzucać - nie chwalić się pozytywnymi uczynkami)..
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-11-2014, 22:50
Post: #3
RE: Nienawiść

(31-10-2014 15:28)Tomek napisał(a):  Ostatnio naszły mnie przemyślenia, czy tak naprawdę można żyć bez jakiejkolwiek nienawiści do kogokolwiek, lub czegokolwiek? Chyba tak, ale pewnie jest to bardzo trudne i myślę, że takim postaciom jak Jezus, czy Budda się to udało.

Prawdę powiedziawszy przeraziło mnie trochę to pytanie, a później stwierdzenie. Od dwóch dni wysilam umysł, żeby znaleźć choć jedną rzecz albo osobę, do której odczuwałabym coś w rodzaju nienawiści i nie znajduję. Dlaczego życie bez tego miałoby być "bardzo trudne"???

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2014, 14:07
Post: #4
RE: Nienawiść

Być może źle to ująłem. Ogólnie mam na myśli to, że nie akceptujemy pewnych osób/rzeczy w naszym życiu i nie mamy na nie zbyt dużego wpływu czego skutkiem jest żywienie do nich nienawiści (większej, lub mniejszej). Jeśli rzeczywiście tak jest jak mówisz, to nie pozostaje mi nic jak tylko gratulować, bo ja nie jestem w stanie cieszyć się ze wszystkiego co mnie spotyka, a neutralnego nastawienia raczej nie mogę w sobie znaleźć do żadnej rzeczy.

I bardziej chodzi mi o to, że osiągnięcie czegoś takiego jest trudne (no jak widać nie dla każdego).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2014, 18:01
Post: #5
RE: Nienawiść

(04-11-2014 14:07)Tomek napisał(a):  Być może źle to ująłem. Ogólnie mam na myśli to, że nie akceptujemy pewnych osób/rzeczy w naszym życiu i nie mamy na nie zbyt dużego wpływu czego skutkiem jest żywienie do nich nienawiści (większej, lub mniejszej). Jeśli rzeczywiście tak jest jak mówisz, to nie pozostaje mi nic jak tylko gratulować, bo ja nie jestem w stanie cieszyć się ze wszystkiego co mnie spotyka, a neutralnego nastawienia raczej nie mogę w sobie znaleźć do żadnej rzeczy.

Nie akceptowanie czegoś to jeszcze nie nienawiść - przynajmniej wg mnie.
Ja też nie cieszę się ze wszystkiego, co mnie spotyka, natomiast staram się przyjmować rzeczywistość taką, jaka jest, po prostu, bez oczekiwań - najmniejszą linią oporu Blush

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów