Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kilka zdań o mnie :)
14-11-2012, 20:27
Post: #1
Kilka zdań o mnie :)

Witam serdecznie wszystkich użytkowników tego forum Usmiech

Mam na imię Krzysiek, lat 19. Swoją przygodę z OBE zacząłem dobry rok temu. Niestety moje doświadczenia ograniczają się do minimum. Chciałbym je tutaj na wstępie opisać. Liczę że ktoś z bardziej doświadczonych odpowie na nurtujące mnie pytania.

Pewnej nocy miałem problem z zaśnięciem. Położyłem się więc na plecy i "czuwałem". W końcu udało mi się zasnąć. Jednak kiedy się obudziłem, nie mogłem się ruszyć. Pamiętam że najpierw chciałem się oderwać, usiąść, tak jak to zwykle robi się przy zbudzeniu. Jednak było to niemożliwe. Z czasem poddawałem się bardziej panice, miałem wrażenie jakby coś pełzło mi po pierzynie. Próbowałem krzyczeć, jednak nie mogłem wydobyć głosu, tak jakbym miał gardło chore. Kiedy już udało mi się poruszyć ręką, zwaliłem odtwarzacz znajdujący się obok mnie na podłogę, mając przy tym nadzieje że ktoś się obudzi. Wreszcie odzyskałem władzę nad ciałem i obudziłem siostrę. Spytałem się czy słyszała jak wołam o pomoc. Stwierdziła sennym głosem że nic nie słyszała. Obejrzałem się, dziwna sprawa, odtwarzacz który zwaliłem znajdował się w rzeczywistości w zupełnie innym miejscu!

Z biegiem czasu trafiłem na filmiki z Darkiem Sugierem. Było widać że koleś naprawdę wie o czym mówi, stwierdziłem że spróbuje. Za pierwszym razem udało mi się tylko po części. Byłem w ciele, ale jednocześnie miałem wrażenie że ciało to pojemnik. Parłem do przodu chcąc się wydostać, to jest takie uczucie jakbym robił kupę całym ciałem Tongue Bardzo się tym męczyłem, więc obrałem sobie pewną strategie. Kiedy raz zacząłem przeć do przodu i się męczyłem, odczekiwałem chwile aby zebrać siły i znów parłem. Jednak było to daremne. Odwróciłem głowę w stronę okna i widziałem jak klatkuje! przesuwa się tak, jakbym był pijany. Powidziałem sobie "Wraacamy" ale nic to nie dało. Potrząsłem więc głową - Jak Boga kocham, potrząsłem nią tak szybko jak to zwykle robią psy. I obudziłem się. W sumie kiedy się obudziłem, otworzyłem oczy tak, jakbym je dopiero co zamknął. Tzn miałem wgl inaczej niż to ma się z standardowym snem.

Kolejne wyście było poniekąd udane. Obudziłem się nad łóżkiem w postaci wibrującej kuli energii. Jedno co mnie dziwiło to fakt, że ciągle mi obraz migotał. Raz było ciemno raz jasno. Czułem tą wibrującą energie, postanowiłem wykorzystać fakt że opuściłem ciało i chciałem przejść przez ściane, lecz tylko się odbiłem i wibracje przybrały na sile. Nastała ciemność, słyszałem jak ktoś opowiada jakiś dowcip. Otworzyłem oczy, nadal ten dowcip, szybko wstałem. Zza okna jakiś chłopak opowiadał go koledze. Co dziwne, przez moment miałem wrażenie że opowiada go tak, jakbym był obok niego, tzn chodzi mi o dźwięki. Tak dobrze go słyszałem.

Ostatnia dziwna akcja. Był to sen. Karetki, jakaś sytuacja, nie pamiętam konkretów. Dziwne jest jednak to, że przez 3 dni słyszałem karetki. Cały czas na jawie tylko te karetki. Tak jakby zakodowały się w mojej głowie te dźwięki i były ciągle puszczane.

Czytałem wiele o oobe, jest dużo ludzi którzy twierdzą że nie powinno się za to brać. Miesza się w to religie. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Mieliście podobne przeżycia?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2012, 20:40
Post: #2
RE: Kilka zdań o mnie :)

Jesli chodzi o pierwszy przypadek w ktorym "nie mogles krzyczec " byl to paraliz przysenny.Jesli chodzi o twoje "wyjscia" np przypadek z dowcipem mysle ze byl to sen wtedy dzwieki z otoczenia przenosza sie do snu jednak to moja opinia,Btw witam i powodzenia

OOBE bogiem!

BKA nałogiem!

PM podstawą!

LD zabawą!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2012, 21:13
Post: #3
RE: Kilka zdań o mnie :)

Nie sądzę aby to był sen. Doznania były zbyt silne...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2012, 21:44
Post: #4
RE: Kilka zdań o mnie :)

(14-11-2012 20:27)savespace napisał(a):  Pewnej nocy miałem problem z zaśnięciem. Położyłem się więc na plecy i "czuwałem". W końcu udało mi się zasnąć. Jednak kiedy się obudziłem, nie mogłem się ruszyć. Pamiętam że najpierw chciałem się oderwać, usiąść, tak jak to zwykle robi się przy zbudzeniu. Jednak było to niemożliwe. Z czasem poddawałem się bardziej panice, miałem wrażenie jakby coś pełzło mi po pierzynie. Próbowałem krzyczeć, jednak nie mogłem wydobyć głosu, tak jakbym miał gardło chore. Kiedy już udało mi się poruszyć ręką, zwaliłem odtwarzacz znajdujący się obok mnie na podłogę, mając przy tym nadzieje że ktoś się obudzi. Wreszcie odzyskałem władzę nad ciałem i obudziłem siostrę. Spytałem się czy słyszała jak wołam o pomoc. Stwierdziła sennym głosem że nic nie słyszała. Obejrzałem się, dziwna sprawa, odtwarzacz który zwaliłem znajdował się w rzeczywistości w zupełnie innym miejscu!

miałem bardzo podobną sytuację, ale mogłem się ruszać i miałem wszystkie zmysły sprawne tak mi się zdaje - wszystkie, poza wzrokiem Usmiech

(14-11-2012 20:27)savespace napisał(a):  Kolejne wyście było poniekąd udane. Obudziłem się nad łóżkiem w postaci wibrującej kuli energii. Jedno co mnie dziwiło to fakt, że ciągle mi obraz migotał. Raz było ciemno raz jasno. Czułem tą wibrującą energie, postanowiłem wykorzystać fakt że opuściłem ciało i chciałem przejść przez ściane, lecz tylko się odbiłem i wibracje przybrały na sile. Nastała ciemność, słyszałem jak ktoś opowiada jakiś dowcip. Otworzyłem oczy, nadal ten dowcip, szybko wstałem. Zza okna jakiś chłopak opowiadał go koledze. Co dziwne, przez moment miałem wrażenie że opowiada go tak, jakbym był obok niego, tzn chodzi mi o dźwięki. Tak dobrze go słyszałem.
A to jest dość przekonujące i myślę, że to była bilokacja (wyjście z ciała zostając w naszym świecie/wymiarze czy jak to kto nazywa).

(14-11-2012 20:27)savespace napisał(a):  Czytałem wiele o oobe, jest dużo ludzi którzy twierdzą że nie powinno się za to brać. Miesza się w to religie. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Mieliście podobne przeżycia?
Racja, kościół raczej tego nie popiera (właściwie słyszałem, że zdania są podzielone), ale powstaje pytanie - kim jesteś z wyznania? Katolik? Btw. często jak widzę takie pytania typu religia&odmienne stany świadomości (głównie OOBE), to się mówi o jakimś św. Ojcu Pio (czy jakoś tak), który doświadczał bilokacji.

Poza tym siema Zaciesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-11-2012, 22:17
Post: #5
RE: Kilka zdań o mnie :)

Myślę że samo oobe nie jest trudne (Chodzi raczej o cierpliwość, nic więcej) Gdybym się uparł, zapewne miałbym już za sobą setki takich wyjść. Jednak dręczą mnie obawy.

Właśnie jestem Katolikiem. Zastanawiam się czy oobe nie jest "zakazanym owocem". Dużo czytałem o tym, jakie to może być niebezpieczne. (Zresztą już sam fakt że po głupim, głębokim śnie przez 3 dni słyszałem karetkę na sygnale - to chyba nie wróży nic dobrego)Trudno znaleźć kogoś, kto siedzi w tym dłużej niż rok. Przeciętna osoba co ma na koncie jedynie dwa/trzy spontaniczne wyjścia, raczej mi nie pomoże. Skoro już trochę mój temat się ożywił, napiszę tutaj jeszcze coś, co opuściłem, bo nie chciałem za dużo pisać aby was nie zniechęcić.

Swego czasu, kiedy spokojnie spałem, coś osuwało ze mnie pierzynę. Zsuwała się zwyczajnie w dół. Poprawiałem ją, ale ona cały czas się zsuwała. Potem straciłem świadomość i odzyskałem ją będąc w toalecie. Pamiętam że bałem się czegoś, co było w lustrze. Problem w tym że nic tam nie było, tzn nie kojarzę żadnej twarzy, nawet mojej. Przestraszyłem się i chciałem wyjść, ale klamka była jak z cementu. Wgl się nie ruszała. Po chwili coś mnie chwyciło niczym kota do góry i korytarz mi klatkował (podobnie jak z wspomnianym wyżej oknem) Przesuwałem się ciągle w prawo, przechodząc przez korytarz i znów wracając na jego początek. Pamiętam zapalone światło w toalecie. Najlepsze jest to że wszystko to czułem. Potem się obudziłem. Klika dni później w półśnie słyszałem kobiece, spokojne słowa (bez sensu) "Da da da". Pamiętam że jak byłem mały, również to miałem, ale było jeszcze bardziej dziwne. Był to męski głos, również "da,da,da" ale jakby ten ktoś się irytował że go nie rozumiem. Coś jakby mówił normalnie a na końcu krzyczał - towarzyszyło temu psychodeliczne uczucie.

Więc tutaj moje pytanie. Na ile OOBE może być bezpieczne? Mile widziane rozwinięte odpowiedzi Usmiech

Notatka od mickes27, 14-11-2012 23:20:

Następnym razem pytania zadawaj w osobnych tematach.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
15-11-2012, 08:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2012 08:40 przez Tomek.)
Post: #6
RE: Kilka zdań o mnie :)

(14-11-2012 22:17)savespace napisał(a):  Myślę że samo oobe nie jest trudne (Chodzi raczej o cierpliwość, nic więcej) Gdybym się uparł, zapewne miałbym już za sobą setki takich wyjść. Jednak dręczą mnie obawy.

Właśnie jestem Katolikiem. Zastanawiam się czy oobe nie jest "zakazanym owocem". Dużo czytałem o tym, jakie to może być niebezpieczne. (Zresztą już sam fakt że po głupim, głębokim śnie przez 3 dni słyszałem karetkę na sygnale - to chyba nie wróży nic dobrego)Trudno znaleźć kogoś, kto siedzi w tym dłużej niż rok. Przeciętna osoba co ma na koncie jedynie dwa/trzy spontaniczne wyjścia, raczej mi nie pomoże. Skoro już trochę mój temat się ożywił, napiszę tutaj jeszcze coś, co opuściłem, bo nie chciałem za dużo pisać aby was nie zniechęcić.

Jak już mówiłem, w tej kwestii zdania są podzielone - aczkolwiek najczęściej słyszę, że człowiek nie powinien ingerować w "świat duchów". Problem w tym, że świat duchów, to również nasz świat...

(14-11-2012 22:17)savespace napisał(a):  Swego czasu, kiedy spokojnie spałem, coś osuwało ze mnie pierzynę. Zsuwała się zwyczajnie w dół. Poprawiałem ją, ale ona cały czas się zsuwała. Potem straciłem świadomość i odzyskałem ją będąc w toalecie. Pamiętam że bałem się czegoś, co było w lustrze. Problem w tym że nic tam nie było, tzn nie kojarzę żadnej twarzy, nawet mojej. Przestraszyłem się i chciałem wyjść, ale klamka była jak z cementu. Wgl się nie ruszała. Po chwili coś mnie chwyciło niczym kota do góry i korytarz mi klatkował (podobnie jak z wspomnianym wyżej oknem) Przesuwałem się ciągle w prawo, przechodząc przez korytarz i znów wracając na jego początek. Pamiętam zapalone światło w toalecie. Najlepsze jest to że wszystko to czułem. Potem się obudziłem. Klika dni później w półśnie słyszałem kobiece, spokojne słowa (bez sensu) "Da da da". Pamiętam że jak byłem mały, również to miałem, ale było jeszcze bardziej dziwne. Był to męski głos, również "da,da,da" ale jakby ten ktoś się irytował że go nie rozumiem. Coś jakby mówił normalnie a na końcu krzyczał - towarzyszyło temu psychodeliczne uczucie.

Więc tutaj moje pytanie. Na ile OOBE może być bezpieczne? Mile widziane rozwinięte odpowiedzi Usmiech

Na moje to co napisałeś to był zwykły sen, a OOBE 100% bezpieczne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów