Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
15-08-2010, 11:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-08-2010 11:06 przez Dama_Kameliowa.)
Post: #1
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Postanowiłam jednak poruszyć temat ułatwiania projekcji.

Przez 3 lata ćwiczyłam wychodzenie z ciała i tak naprawdę poza wibracjami niczego nie doświadczałam. W czerwcu udało mi się wyjść pierwszy raz i od tego czasu mam nieregularne podróże, niekiedy półświadome.
Ponieważ wiele osób jeszcze nie doświadczyło cudownego stanu bycia poza ciałem, a ja doskonale pamiętam siebie zrezygnowaną wielogodzinnymi próbami, postanowiłam zrobić mały eksperyment.

Oczywiście wiele osób, chce wyjść polegając tylko na sobie, ale korzystając z Hemi Sync, I - doser itd używa pewnych wspomagaczy. Uważam, że ludzkie wspomagacze to nic złego, a mogą przynieść większy rezultat.

Na czym polega eksperyment?

Jedna osoba ( która NIGDY nie doświadczyła OOBE), która zgłosi się, jako pierwsza o uzgodnionej z pozostałymi uczestnikami eksperymentu godzinie, kładzie się do łóżka i wykonuje serie przygotowań do wyjścia.
Rozumiemy przez to: relaksacje, afirmacje.

Pozostali członkowie eksperymentu o wyznaczonej godzinie kładą się do łóżka i relaksują. Moim zdaniem pierwszy etap eksperymentu, czyli relaksacja powinna trwać 20 minut (myślę, że każdy na "oko", jest w stanie coś takiego wyczuć). Kiedy wszyscy, łącznie z kandydatem do wyjścia z ciała, będą zrelaksowani, zaczynamy drugi etap eksperymentu.
Polega on na afirmacji i wizualizacji.
Kandydat mówi w myślach coś w stylu " Dzisiaj wyjdę z ciała z pomocą moich przyjaciół, którzy wysyłają mi swoją energie, bym mógł doświadczyć eksterioryzacji ".

Członkowie eksperymentu mówią coś podobnego " Dzisiaj, "imię kandydata" wyjdzie z ciała z pomocą moją i moich przyjaciół, wysyłamy swoją energię, by "imię" doświadczył eksterioryzacji".

Myślę, że wystarczy 10 minut na afirmację.

3 etap to energia i wizualizacja.

Członkowie eksperymentu, wyobrażają sobie, jak z ich ciała wydobywa się świetlista, ciepła i przyjazna energia. Energię tę wysyłają do kandydata wizualizując sobie podróż energii tzn: świetlista mgła unosi się w górę i wychodzi przez otwarte okno sypialni i zaczyna przelatywać przez nocne miasta, wsie, lasy, robi to subtelnie, nie zatracając przy tym swojego piękna. W końcu dochodzi do celu. Kandydat w tym przypadku musi powiedzieć w jakiej miejscowości mieszka, opisać dom (budynek) i pokój. Energia przenika tam przez okno i zaczyna łączyć się z ciałem kandydata.

Kandydat wizualizuje tę sytuację dopiero po 10 minutach. 10 minut ma zająć droga energii do kandydata. Przez te 10 minut oczekiwania, kandydat oczyszcza jeszcze raz swój umysł, skupia się na oddechu i powtarza afirmację. Później wyobraża sobie, jak do pokoju przez okno wlatuje świetlista mgiełka, pokój rozbrzmiewa blaskiem i powoli zaczyna zatapiać się w ciele kandydata. Kandydat czuję mgiełkę, jej blask, jej ciepło, kiedy zaczyna się łączyć. Kandydat jest napełniony cudowną energią, czuje się wspaniale i w tym momencie powinien odczuć wibrację, a wtedy tylko je utrzymać i wyobrazić sobie wyjście.

Czas eksperymentu:
Dla "wspomagaczy" : 40-45 minut
Dla kandydata: 40 -... ile potrwa podróż Usmiech

Technika dla altruistów Blush
Świat astralny nie jest światem egoistów, taki eksperyment, może być jak odzyskiwanie, tylko, że tym razem odzyskujemy naszego astralnego brata, który przebywa w fizycznym świecie i bardzo chce odwiedzić swój dom.

Jesteśmy istotami astralnymi, jesteśmy rodziną i powinniśmy sobie pomagać Usmiech
-----------------------------------------------------------------------
AKTUALIZACJA

Kandydat: Lukix93
Wspomagacze (trzeba wymyślić inną nazwę) i ich kolory:

Dama Kameliowa: zielony
Magartur: biały
Logan: złoty
Smuggler: czerwony
OTHER: niebieski
Oto nasza 5+1 Usmiech

Test nastąpi z 30/31 sierpnia 2010 roku.

W poniedziałek, 30 sierpnia, kładziemy się spać o godzinie 23, chociaż każdy dobrze zna swój organizm i wie, jak szybko zasypia, ważne by obudzić się o godzinie 3.30 ( lepiej mieć trochę zapasu)
Przez godzinę wykonujemy czynność, która najlepiej nas rozbudza i o godzinie 4.30 ponownie kładziemy się do łóżka.
Tutaj następuje wykonywanie wszystkich punktów według moich zaleceń Usmiech

Miłej podróży, Lukix Usmiech
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Otrzymane podziękowania: Biały
29-08-2010, 12:20
Post: #2
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
bomba.

rozmazane do granic możliwości, ale może się połapiecie...

[Obrazek: an2right.th.jpg]

[Obrazek: an1w.th.jpg]

nie zwracać uwagi na burdel.
jak idziemy w szczegółowość, to piecyk nocą jest wsadzony w biurko :P

Raz jestem, raz mnie nie ma, nie oczekiwać z dnia na dzień.

"Bo tu, jak widzisz, trzeba biec tak szybko, jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu."
last.fm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-08-2010, 13:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2010 13:32 przez Dama_Kameliowa.)
Post: #3
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Polecę swoją technikę na LD (zastosuj to na OOBE)
http://www.forum.druga-strona.pl/showthread.php?tid=568

Niech astralny świat będzie wokół Ciebie Usmiech
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-08-2010, 14:07
Post: #4
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
po kolei:
wszystko zgodnie z planem, 23:20-3:30 +1 słuchania muzyki i przeglądania tego wątku. brat nie spał, więc jego przeklęte chrapanie tej nocy mnie ominęło. Rozbudzałem się nie ruszając z miejsca (no oprócz tego co napić się), więc potem już z marszu byłem zrelaksowany. Warunki po prostu perfekcyjne, umysł trzeźwy, możliwości wizualizacji ogromne. Przystępuję do dzieła: 20" relaks+afirmacja, 10"+10" afirmacja, 10" wizualizacja. Moje wojażowe fatum daje jednak o sobie znać: po złączeniu się z energią odczuwam błogi relaks, ciepło, ale żadnych wibracji. Czuję jednak, że umysł jest w stanie zbliżonym do snu, bo jak się zamyślam to poszerza się kąt widzenia. Kombinuję więc, żeby nie zmarnować szansy: wyobrażam sobie, że energie poszczególnych wspomagaczy płyną po ciele, kumulują się, świecą się w ciele i je oddzielają. Niestety, wciąż nic. Kontynuuję tą myśl, lekko po niej przysypiam (~5") i czuję, że przez ten czas paraliż się pogłębił. Wyobrażam sobie (bardziej czuciowo niż wizualnie), że huśtam się. Z początku bez efektu, potem jednak dwa razy udaje mi się wywołać krótkie i słabe wibracje, ale to wciąż mało, bo znikają tak szybko, jak się pojawiły. Potem już mi się nie udaje, czekam więc aż samo przyjdzie. Nastąpiło tylko zmęczenie mięśni. Przysypiam znowu na krótką chwilę, zaczynam nie wytrzymać fizycznie i psychicznie. Światło na zewnątrz jest na tyle mocne, by przejść przez żaluzję i pokrzyżować mi plany. Ostatecznie poddaję się, patrzę na zegarek: 6:50... Wykończony kładę się na boku i zasypiam jak za naciśnięciem guzika.

o jejku jejku, czuję się jak śmieć. Zawiodłem. Musicie mi wybaczyć, że was w to wpakowałem bez ostrzeżenia, po prostu chciałem do siebie nawet nie dopuszczać myśli, że coś może z mojej strony nie wyjść. Nie jest to jednak spowodowane brakiem wiedzy, lenistwem, czy też złym podejściem mentalnym, lecz predyspozycjami fizycznymi. Dochodzę do wniosku po roku wytężonej pracy, że mój umysł nie może zasnąć w ten sposób, i szanse na wyjście zwykłymi technikami są żadne, bądź prawie żadne. Z mojej strony czas powrócić do żmudnego wsadzania palca w rękę, bo to może naprawdę każdy :) Nie raz i nie dwa byłem o krok od wyjścia (raz podczas wyjścia mnie ocuciło), więc wiem, że się uda, ale nie w ten sposób, nie dziś i nie jutro. Dzięki dla całej piątki, jeżeli chodzi o eksperyment zawsze jestem do dyspozycji jako ta druga strona.
See ya on astral!

Łukasz

PS: mam cichą nadzieję, że wczorajszą noc wykorzystaliście z powodzeniem również do własnych celów ;)

Raz jestem, raz mnie nie ma, nie oczekiwać z dnia na dzień.

"Bo tu, jak widzisz, trzeba biec tak szybko, jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu."
last.fm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-08-2010, 18:34
Post: #5
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Przesadzasz Usmiech Bylo dobrze Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-08-2010, 23:35
Post: #6
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
lukix, gratuluję! Usmiech
Efekty były świetne, wyjdziesz za drugim razem. Blush
A tak przy okazji - wiesz.... zastosowaliśmy tutaj metodę placebo - nikt Ci nie pomagał, tak naprawdę! Usmiech

Cytat:Moje wojażowe fatum daje jednak o sobie znać: po złączeniu się z energią odczuwam błogi relaks, ciepło,

Placebo zadziałało, ja uznaję próbę za udaną!

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-09-2010, 13:36
Post: #7
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
To było do przewidzenia :P
teraz czasowo u mnie kiepsko. Do tego stopnia, że na forum MOŻE będę weekendami. A lekcje w większości zaczynam 7:10... Czas potrenować sen.

Tylko szkoda, że więcej osób na to nie pójdzie, skoro wszyscy wiedzą jak sprawa z eksperymentem naprawdę wygląda :P

Raz jestem, raz mnie nie ma, nie oczekiwać z dnia na dzień.

"Bo tu, jak widzisz, trzeba biec tak szybko, jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu."
last.fm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-09-2010, 17:46
Post: #8
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Wcale tak nie wygląda. Cały czas miało być według planu... i będzie. Placebo było jednorazową próbą, to był czysty spontan, dalsze próby będą pewne, słowo Damy!
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-09-2010, 21:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2010 21:50 przez Dama_Kameliowa.)
Post: #9
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
JEDEN ZA WSZYSTKICH WSZYSCY ZA JEDNEGO

Próba nr 2

Kandydat: Magartur
Wspomagacze i ich kolory:

Dama Kameliowa: zielony
Omen: brązowy
Smuggler:krwistoczerwony
ashx: niebieski
kokonmaster: podaj kolor Tongue
krzychosikora: różowy
Test nastąpi z 24/25 września 2010 roku.

Nasz plan astralny:


W piątek 24 września, kładziemy się spać o godzinie 23, chociaż każdy dobrze zna swój organizm i wie, jak szybko zasypia, ważne by obudzić się o godzinie 3.30 ( lepiej mieć trochę zapasu)
Przez godzinę wykonujemy czynność, która najlepiej nas rozbudza i o godzinie 4.30 ponownie kładziemy się do łóżka.
Tutaj następuje wykonywanie wszystkich punktów według moich zaleceń

Miłej podróży, Magartur

PS: Procedury są w pierwszym poście.
Pamiętajcie, energia wygląda, jak miecz świetlny z gwiezdnych wojen Usmiech
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-09-2010, 14:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2010 22:11 przez Dama_Kameliowa.)
Post: #10
RE: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Świetnie Zadowolenie Dzięki za zdjęcie Blush

Zrobiłam dzisiaj taki mały eksperyment, przeprowadziłam wszystkie etapy doświadczenia i doszłam do wniosku, że początkowo zaproponowałam zbyt długi czas przeprowadzania akcji.

Oto stary opis eksperymentu z nowymi zmianami!

O 4.30 Magartur kładzie się do łóżka i wykonuje serie przygotowań do wyjścia.
Pozostali członkowie eksperymentu również kładą się do łóżka o 4.30 i relaksują. Moim zdaniem pierwszy etap eksperymentu, czyli relaksacja powinna trwać 10 minut (myślę, że każdy na "oko", jest w stanie coś takiego wyczuć). Kiedy wszyscy, łącznie z kandydatem do wyjścia z ciała, będą zrelaksowani, zaczynamy drugi etap eksperymentu.
Polega on na afirmacji i wizualizacji.
Kandydat mówi w myślach coś w stylu " Dzisiaj wyjdę z ciała z pomocą moich przyjaciół, którzy wysyłają mi swoją energie, bym mógł doświadczyć eksterioryzacji ".

Członkowie eksperymentu mówią coś podobnego " Dzisiaj, Magartur wyjdzie z ciała z pomocą moją i moich przyjaciół, wysyłamy swoją energię, by Magartur doświadczył eksterioryzacji".

Myślę, że wystarczy 5 minut na afirmację.

3 etap to energia i wizualizacja.

Członkowie eksperymentu, wyobrażają sobie, jak z ich ciała wydobywa się świetlista, ciepła i przyjazna energia. Energię tę wysyłają do Magaartura wizualizując sobie podróż energii tzn: miecz świetlny z "naszym" kolorem, jako aurą i w środku białe światło- energia. Energia ta unosi się w górę i wychodzi przez otwarte okno sypialni i zaczyna przelatywać przez nocne miasta, wsie, lasy, robi to subtelnie, nie zatracając przy tym swojego piękna. W końcu dochodzi do celu. Energia przenika przez okno i zaczyna łączyć się z ciałem kandydata.

Magartur wizualizuje tę sytuację dopiero po 5-7 minutach. 5-7minut ma zająć droga energii do kandydata. Przez ten czas oczekiwania, kandydat oczyszcza jeszcze raz swój umysł, skupia się na oddechu i powtarza afirmację. Później wyobraża sobie, jak do pokoju przez okno wlatują po kolei miecze świetlne, pokój rozbrzmiewa blaskiem i energia powoli zaczyna zatapiać się w ciele kandydata. Kandydat czuję energię, jej blask, jej ciepło, kiedy zaczyna się łączyć. Kandydat jest napełniony cudowną energią, czuje się wspaniale i w tym momencie powinien odczuć wibrację, a wtedy tylko je utrzymać i wyobrazić sobie wyjście.

To na tyle Usmiech

Jest jeszcze prośba:
Maguarturze, proszę podaj nazwę miejscowości w której mieszkasz i województwo, pomoże to nam w odnalezieniu do Ciebie drogi Usmiech

Panowie... przed nami wielki dzień i jeszcze większa noc Usmiech

I dla nieznających Gwiezdnych Wojen:

[Obrazek: 242.2.jpg]

Niech Moc będzie z Wami Zadowolenie


Eksperyment nie odbył się z przyczyn niezależnych, zostanie wyznaczony nowy termin
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości