Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Esej - przemyślenia, filozofia życia
16-07-2014, 15:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014 16:58 przez Tomek.)
Post: #1
Esej - przemyślenia, filozofia życia

Witam bardzo serdecznie w tym dość wyczekiwanym przeze mnie samego "dziele" o ile zasługuje na takie miano. Zauważyłem, że w nocy moje myślenie obraca się o 180 stopni i daje warunki do pisania tego tego typu rozważań. Poniżej prezentuje Wam esej, który jest efektem moich rozmyślań mających swój początek wraz ze wstąpieniem na to forum. Tak. Porywam się na baaaaardzo głębokie wody z tematem i niewykluczone, że zostanę zlinczowany. Przyjmę to z pokorą. Dlaczego więc się za to zabrałem?

Przez ostatnie 3 lata szukałem. Nie mogłem znaleźć swojego miejsca w świecie. Wszystko przez to forum. Zaczęło się myślenie - co ja mam ze sobą zrobić? Co tak naprawdę się liczy w obliczu śmierci? Wiedziałem, że muszę coś zrobić i nie owijając w bawełnę - czuję, że jestem stworzony do wielkich rzeczy. Brzmi to cholernie pysznie. Mimo wszystko ludzie denerwowali mnie mówieniem, że jestem ambitny - po prostu nie lubię tego określenia, bo ma taki wydźwięk, jakby żyło się dla innych. Myślę, że nie o to chodzi.

Ta głęboka potrzeba zrobienia czegoś wielkiego niszczyła mnie od środka, nie mam pojęcia co chcę zrobić, ale wiem, że coś na pewno... Jak tak o tym myślę, to wychodzę z założenia, że jestem dość głupi, a jednak piszę ESEJ. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać Zadowolenie Tak czy siak dzisiaj zadałem sobie pytanie, które zadaje sobie często, ale tym razem znam odpowiedź. Pytanie brzmi: "co gdyby to była moja ostatnia noc?". Odpowiedzią było napisanie eseju. A jaki lepszy temat na esej umierającego niż sens życia? Zaciesz

4 dni temu spotkało mnie coś, co przerosło wszelkie pragnienia, bo marzeń nie mam od dawna. Boję się ich. To coś było najpiękniejszym, najcudowniejszym i najlepszym fragmentem mojego życia, choć trwało lekko ponad 2 godziny. Nie jestem jakimś zagorzałym metalem, nie chodzę codziennie w jeansach tylko w dresach, bo są wygodniejsze, ani nie noszę pieszczoch. Tak samo metal nie jest moim jedynym gatunkiem muzycznym - jest ich bardzo wiele. A jednak Metallica tworzy piękną muzykę. Usłyszenie ich w rzeczywistości jest czymś jeszcze piękniejszym - trafia to na taki poziom, że po prostu piękno osiąga szczyt. To jest ambrozja w uszach i sercu człowieka. Takie doświadczenie skłoniło mnie do refleksji, a refleksja wreszcie, po wielu latach rozmyślań zaczęła układać mój umysł i wszystkie rozkminy w kupę. To jest początek. Trudno mi powiedzieć, czy skończyła się ta koszmarna część mojego życia, a zaczęła piękna, czy ta piękna właśnie minęła, a zaczyna się koszmar. A jednak żyję dalej i piszę to, mimo że już jest bardzo późno.

A i jeszcze małe sprostowanie - rzecz jasna esej jest oparty na moich indywidualnych obserwacjach i pod żadnym pozorem nie chcę za jego pośrednictwem nikogo przekonywać do moich racji, a jedynie zaprezentować swój dość subiektywny punkt widzenia. Chociaż w sumie każdy esej taki jest, ale uznałem, że lepiej ostrzec.

No to jazda...

Filozofia życia - przemyślenia

Chuck Palahniuk "Podziemny Krąg napisał(a):Jedna chwila to wszystko, czego można oczekiwać od doskonałości.

Marilyn Manson napisał(a):Jesteśmy ludźmi, którzy siedzą z tyłu i tolerują dzieci posługujące się bronią oraz tymi, którzy przerzucają kanały i oglądają szczegóły z ostatniej chwili, co z tą bronią robią. Uważam, że to okropne, gdy ktokolwiek umiera, szczególnie, jeśli jest to ktoś, kogo znamy i kochamy. Ale najbardziej przykre jest to, że kiedy te tragedie się wydarzają, większość ludzi tak naprawdę nie przejmuje się tym bardziej, aniżeli sezonowym finałem Przyjaciół albo Real World.

Marilyn Manson napisał(a):Bo nic tak nie cieszy, jak świadomość, że wywarło się wpływ na czyjeś życie, choćby miało ono oznaczać pasmo sennych koszmarów i majątek wydany na wizyty u psychoanalityka.

Królik Bugs napisał(a):Nie bierz życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy

Isaiah Berlin napisał(a):Niewiele jest rzeczy, które wyrządziły światu tyle szkód, co przekonanie różnych jednostek czy grup, że tylko oni są wyłącznymi posiadaczami prawdy.

Andy Dufrasne "Skazani na Shawshank napisał(a):Takie jest piękno muzyki: nie mogą ci jej odebrać…

John Coffey "Zielona Mila napisał(a):Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę… Codziennie… Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.

Cytat:Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat

Christopher McCandless napisał(a):Nie jestem superbohaterem, jestem superwłóczęgą, a ty jesteś superjabłuszkiem. Jesteś takie smaczne, takie organiczne, takie naturalne. Jesteś jabłuszkiem mojego życia.

Christopher McCandless napisał(a):Niektórzy ludzie czują, że nie zasługują na miłość. Odchodzą po cichu donikąd, próbując zostawić to wszystko za sobą.

Podobno umieramy całe życie. Zgadzam się z tym stwierdzeniem, gdyż w mojej opinii wszystko to, co robimy zostanie zwieńczone śmiercią. Życie jest tylko przyczyną śmierci - tak jak umieranie. W takim razie można te dwa stwierdzenia dać pod jeden adres, mimo że to prawdziwa paranoja.

Nie brzmi to różowo - przyznaję, jednakże lepiej zawsze dostrzegać światełko w tunelu. Skoro tak czy siak koniec jest jeden to po pierwsze - musimy go zaakceptować. Jest to rzecz niełatwa (przynajmniej dla mnie), ale natura skonstruowała człowieka tak, że jest w stanie się przystosować do wielu rzeczy (jak zresztą pokazuje ewolucja). Myślę, że jedną z nich jest akceptacja faktu, że kiedyś to wszystko się skończy niezależnie od tego czy coś po śmierci będzie, czy też nie. Śmierć jest końcem, a to co jest po końcu to już inna sprawa.

Znowu muszę zastosować pewne porównanie dla naprowadzenia tematu na to czego oczekuję. A zatem - życie jest momentem przejściowym pomiędzy narodzinami, a śmiercią, więc można powiedzieć, że to swego rodzaju podróż. Podróż ma swój początek, ale ma i koniec. Jednakże nie chodzi nam o to, żeby jak najszybciej dotrzeć do celu, prawda? Myślę, że chodzi raczej o to, żeby dotrzeć tam z klasą, niczym milioner, z podniesioną głową, niczym dumny młodzieniec, oraz promienistym uśmiechem na twarzy, niczym nieświadome ciemnej strony życia dziecko, które dostaje to, czego chce.

Jestem zdania, że jedyne czego tutaj potrzebujemy, to posiadanie pewnych cnót, oraz wiedzenie szczęśliwego życia. Każdy zna te cnoty, to są rzeczy, których uczymy się od małego - dobro, honor, pokora itp. Sprawa szczęścia ma się trochę gorzej, bo dlaczego ktoś ma mieć radość z życia, które od zawsze daje mu w kość? Na pewno nie jest to proste. Mi osobiście powoli to się udaje po kilkudziesięciu miesiącach kombinowania. Znam siebie lepiej niż kiedykolwiek, a człowiek, który umie poznać siebie - umie nad sobą panować, a co za tym idzie - kontrolować i modyfikować pewne rzeczy.

Przepis na szczęście jest wbrew pozorom bardzo prosty - cieszyć się z małych rzeczy.

Jak można żyć tylko radością z tych dużych rzeczy? Ciągle ich wyczekiwać i kombinować. Potrzebujemy luzu, umysłu dziecka. Czegoś, co nam wreszcie otworzy oczy na piękno tego świata. Tak, ten świat jest piękny, lecz ludzie są przykrzy. Nie wiem czy jest bardziej zagubiony gatunek na tym świecie od homo sapiens.

Bo tak naprawdę nie jesteśmy źli. Czymże jest zło? Te wszystkie zbrodnie, przez które śmierć poniosły ludzie, zwierzęta itp. są efektem nie zła, lecz zagubienia ludzi, bo nie jesteśmy źli. Zabicie człowieka przez człowieka uznajemy za zło, a zabicie np. gazeli przez geparda? To już nie jest tak straszne jak zadźganie kolegi nożem. Myślę, że tu chodzi o intencje.

Indianie mają bardzo specyficzne życie i wierzenia. Cechuje ich wielka miłość do naszej planety, oraz tego, co nam ofiarowuje. Preferują spanie na ziemii, ale zdecydowanie ciekawsza jest istota polowań. Wiedzą, że muszą zabijać, ale ofiary traktują tak, jakby były ich rodziną.

Paula Gunn Allen "The Sacred Hoop napisał(a):W systemie Indian... nie istnieje wielka hierarchiczna drabina bytu, na której najniższe miejsce zajmują ziemia i drzewa, wyższą pozycję zajmują zwierzęta, a człowiek stoi najwyżej - szczególnie ten cywilizowany. Wszyscy są postrzegani jako bracia lub krewni (i w plemiennych systemach te związki pokrewieństwa są najważniejsze), wszyscy są dziećmi Wielkiego Ducha, dziećmi naszej Matki [Ziemi] i niezbędnymi częściami uporządkowanej, zharmonizowanej i żywej całości.

Jednakże prawdziwe piękno tkwi w tym dziele anonimowego indiańskiego poety, który świetnie oddaje to co chcę napisać:
Anonimowy poeta indiański napisał(a):
Zabiłem jelenia
Zgniotłem konika polnego
I rośliny którymi się żywił
Zraniłem serce
Starego drzewa rosnącego strzeliście
Zabrałem rybę z wody
I ptaka z nieba
W moim życiu potrzebowałem śmierci
Ażeby podtrzymać swoje życie
Kiedy umrę będę musiał dać życie
Tym co mnie karmili
Ziemia otrzyma me ciało
I podaruje je roślinom
I gąsienicom
Ptakom
Kojotom
Każdemu w odpowiednim czasie aby
Koło Życia nie zostało przerwane.

Tak - zabijamy, żeby żyć. Ma to dość kanibalistyczny charakter, że zwierzę zabija zwierzę i się nim żywi, jednakże już nie jest to takie straszne. Indianie wierzą, że na tym właśnie polega koło życia. Zwierzęta, rośliny oddają nam się w postaci pożywienia. Dają nam dłuższe życie, jednakże nie tylko bierzemy, ale i dajemy - dajemy to samo, czyli najcenniejszy dar (swoje ciało) tym, którymi się żywiliśmy.

Nie jestem w stanie tej idei oddać tak świetnie jakbym chciał, ale powyższy cytat indiańskiego poety powinien i tak wystarczać.

Wracając - liczą się intencje. To przez ich pryzmat powinniśmy oceniać, czy ktoś postępuje dobrze, czy jest zagubiony (nie zły, lecz zagubiony).

Tak samo jak inne zwierzęta w głębi potrzebujemy dobra, jednakże jesteśmy tacy biedni, że w gruncie rzeczy zapominamy czym jest to dobro, jak powinno wyglądać, oraz jak do niego doprowadzić. Wymyśliliśmy coś takiego jak zło konieczne, czy mniejsze zło. Oczywiście, są takie sytuacje, w których te stwierdzenia są ostateczne, ale nie zawsze, a jednak nie potrafimy dostrzec odpowiednich momentów. Zabijamy innych, bo są gorsi, bo myślą inaczej. Gdy już wszyscy zginą, to wreszcie świat będzie idealny. Bla, bla, bla... W imię tego giną ludzie, giną zwierzęta, ginie ta planeta i ginie to, co naprawdę ma znaczenie. Ludzkość chyli się ku upadkowi, a jednak jest taka ślepa, że myśli, że jest odwrotnie.

J.R.R Tolkien napisał(a):Galadriela - Mithrandirze, dlaczego niziołek?
Gandalf - Saruman sądzi, że tylko potężna moc jest w stanie powstrzymać zło, ale ja tak nie uważam. Przekonałem się, że to codzienne czyny zwykłych ludzi odpędzają mrok... niewielkie akty dobroci i miłości. Dlaczego Bilbo Baggins? Może dlatego, że się boję a on dodaje mi odwagi

Tak jak wyżej - wystarczą niewielkie akty dobroci i miłości. Czasami, gdy staję przed ultimatum - zrobić coś dobrego, lub odpuścić umysł nakazuje mi odpuścić, ponieważ to jest łatwiejsze. Wtedy go wyłączam, zaczynam działać impulsywnie. Zostawiam moje ciało samemu sobie i czyni dobro, a więc w naszej naturze leży bycie dobrym.

Esej zacząłem pisać 2 dni temu i od tego czasu sporo myślę nad nim. Wiele rzeczy pomógł mi ułożyć i doszedłem do pewnego wniosku. Odnosi się on do radości z małych rzeczy, a mianowicie wywodzi się z... miłości. Bałem się tego tematu, bo zawsze miałem z nim problemy, jednakże przyszedł czas, żeby spojrzeć na to z trochę innej strony. Miłość do piękna tego świata. Powtórzę. Miłość do piękna tego świata.

To wystarczy. Sam jestem w szoku, że tu chodzi tylko o miłość. Miłość do gwiazd, miłość do zachodów słońca, do czystego nieba, do błękitnego morza, do muzyki, do sztuki, do książek. Do wszystkiego, co jest piękne.

Dwa razy w życiu naprawdę chciałem popełnić samobójstwo - pierwszy raz, gdy będąc w kuchni (nie pamiętam w jakim celu), gdy spojrzałem zupełnie przypadkowo za okno. Taki odruch dla kontroli pogody. Ujrzałem słońce, błękitne niebo, zielone drzewa. Chciałem, aby to było ostatnie co zobaczę. Drugi raz był niedawno - na koncercie Metalliki. Tego nie da się wytłumaczyć. Czy doświadczyliście kiedyś czegoś takiego, o czym absurdem by było marzyć? W trakcie koncertu pomyślałem, że to ma być ostatnie co usłyszę, bym sobie strzelił w łeb, ale prędzej powiedział, że chcę, aby ten koncert trwał.

Oczywiście nigdy poważniej o tym nie myślałem, bo powiedzmy sobie szczerze - to nie ma sensu. Śmierć przyjdzie po nas prędzej czy później, a skoro już żyjemy... Zaciesz Dlatego tak ważne jest dostrzeganie piękna świata, to ono sprawia, że ta podróż nabiera koloru, że są momenty, w których jesteśmy nieśmiertelni. Naprawdę.

Koniec

Jeżeli dotarłeś do tego miejsca, to czuję się w obowiązku Ci podziękować za to, że przeczytałeś mój esej. Zdaję sobie sprawę z tego, że temat był trochę trudny, ja na niego trochę młody, ale po prostu musiałem to napisać. Wybacz D: Trochę mało było odniesień to filmów, książek itp., ale chciałem bardziej się skupić na swoich spostrzeżeniach i poglądach.

I jeszcze jedna sprawa - powyższy tekst jest objęty prawem autorskim i nie zezwalam na jego kopiowanie bez mojej zgody. To chyba oczywiste.

Dziękuję za uwagę Usmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-08-2014, 09:21
Post: #2
RE: Esej - przemyślenia, filozofia życia

(16-07-2014 15:05)Tomek napisał(a):  
Królik Bugs napisał(a):Nie bierz życia zbyt poważnie - i tak nie wyjdziesz z niego żywy
- Dobre. Usmiech

(16-07-2014 15:05)Tomek napisał(a):  
John Coffey "Zielona Mila napisał(a):Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę… Codziennie… Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.
- Jeden z moich ulubionych filmów i cytatów. Ten tekst wyraża tak wiele...

(16-07-2014 15:05)Tomek napisał(a):  
Anonimowy poeta indiański napisał(a):
Zabiłem jelenia
Zgniotłem konika polnego
I rośliny którymi się żywił
Zraniłem serce
Starego drzewa rosnącego strzeliście
Zabrałem rybę z wody
I ptaka z nieba
W moim życiu potrzebowałem śmierci
Ażeby podtrzymać swoje życie
Kiedy umrę będę musiał dać życie
Tym co mnie karmili
Ziemia otrzyma me ciało
I podaruje je roślinom
I gąsienicom
Ptakom
Kojotom
Każdemu w odpowiednim czasie aby
Koło Życia nie zostało przerwane.

Tak - zabijamy, żeby żyć. Ma to dość kanibalistyczny charakter, że zwierzę zabija zwierzę i się nim żywi, jednakże już nie jest to takie straszne. Indianie wierzą, że na tym właśnie polega koło życia. Zwierzęta, rośliny oddają nam się w postaci pożywienia. Dają nam dłuższe życie, jednakże nie tylko bierzemy, ale i dajemy - dajemy to samo, czyli najcenniejszy dar (swoje ciało) tym, którymi się żywiliśmy.
- Nie znałem tego cytatu, ale jest piękny. Pokazuje, że piękno tkwi we wszystkim, nawet w zabijaniu. Jednak na co dzień nie pojmuję tego tak pozytywnie. Nie jestem wegetarianinem, ale wiem, że można żyć bez zabijania zwierząt w celach pożywienia. Moją odpowiedzą na ten cytat jest tekst z tej piosenki, lubisz metal, więc może Ci się spodoba, ja mam ciary jak tego słucham. Usmiech





Cytat:-Ja jestem bóg i spójrzcie tam...
-Co to jest?
-Człowiek! Od dzisiaj będziesz żył, zabije żeby żyć to znaczy musi jeść, zabije żeby zjeść. Stworzyłem piękną rzecz.

Masz podobnie do mnie. Usmiech
Widzę, że lubisz rozmyślać nad rozmaitymi tematami, swoje myśli musisz mieć uporządkowane, najlepiej w formie tekstu, chociaż on tez ich w 100% nie wyraża, ale pomaga skoncentrować, bo w głowie pewnie panuje chaos. Czasami lubisz się podzielić swoimi przemyśleniami, jesteś wrażliwy na piękno. Usmiech Tak jak ja. Zaciesz Tzn, to wywnioskowałem z Twoich postów. Pozdro. Usmiech

youtube.com/wavru7
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Tomek
07-08-2014, 09:26
Post: #3
RE: Esej - przemyślenia, filozofia życia

Masz racje, w zupełności Usmiech Dziękuję za pierwszy komentarz Zaciesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów