Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dobro, czy obojętność?
18-01-2015, 21:44
Post: #11
RE: Dobro, czy obojętność?

Oczywiście, że nie o to mi chodziło. Miałam na myśli tylko i wyłącznie ocenianie "fajności" po ilości pał w dzienniku, co "w moich czasach" było powszechne i według mnie jest głupotą jakich mało. Większość takich osób jednak źle skończyło, bo co innego jest po prostu mieć inne zainteresowania i nie mieć predyspozycji do nauki, ale coś tam robić, starać się mimo wszystko jednak podwyższyć oceny albo rozwijać się sportowo, działać społecznie, a co innego starać się o złe oceny i mieć gdzieś wszystko i wszystkich, nie robić nic tylko chełpić się swoją [złą] sławą.
Zresztą co by dużo nie pisać - dzisiaj najważniejsza jest zaradność życiowa, a tego nie odzwierciedlą żadne oceny. To czy ktoś na egzaminie dostał 40% czy 100% nie ma żadnego znaczenia, jeśli nie umie sam sobie zawiązać butów.
Ale odchodzimy od tematu, a ja zaczynam pisać jak stara ciotka Tongue
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-01-2015, 21:52
Post: #12
RE: Dobro, czy obojętność?

Rzelka, mówisz że czasami dla własnego dobra należy odpuścić. Mogłabyś trochę rozwinąć? Nie jestem pewien czy do końca zrozumiałem twoją wypowiedź. Ja sam nie odpuszczam nigdy, jeśli wiem, że to co robię jest dobre.

Co do tematu, u mnie w szkole już na szczęście jest coraz mniej takich ludzi, którzy próbują zaimponować innym. Owszem, zdarzy się paru takich, ale zawsze można ich olać, nikt nie każde mi przebywać w ich towarzystwie.

Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem. - Andrzej Sapkowski, Pani Jeziora
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-01-2015, 22:35
Post: #13
RE: Dobro, czy obojętność?

"Co do tematu, u mnie w szkole już na szczęście jest coraz mniej takich ludzi, którzy próbują zaimponować innym."
...A na studiach już nie będzie ich prawie w ogóle. Zobaczysz. A jeśli będą, to nie będą mieli lekkiego studenckiego życia Zaciesz

"Rzelka, mówisz że czasami dla własnego dobra należy odpuścić. Mogłabyś trochę rozwinąć? Nie jestem pewien czy do końca zrozumiałem twoją wypowiedź. Ja sam nie odpuszczam nigdy, jeśli wiem, że to co robię jest dobre."
A jeśli wiesz, że to co robisz jest nieefektowne albo ktoś tego nie chce? Jeśli mogę zrobić coś dobrego to to robię, jeśli wiem, że ktoś może to zrobić lepiej, to pozwalam komuś to zrobić, a jeśli wiem, że nic nie mogę zrobić, to nie robię. Proste. Z czego tych ostatnich sytuacji jest mało, bo jak ja nie mogę czegoś zrobić, to nie znaczy, że ktoś inny tego nie potrafi i wystarczy, że kogoś nakieruję na właściwą osobę, w końcu to też jakaś pomoc.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-01-2015, 23:59
Post: #14
RE: Dobro, czy obojętność?

Aaa, w ten sposób Usmiech Tak, tutaj masz rację, chociaż nie sądzę, aby ktoś kto ma jakieś problemy nie potrzebował pomocy. Może nie chce się do tego przyznać, ale jeśli sobie z czymś nie radzi, zawsze daję do zrozumienia, że jestem aby pomóc. Nie narzucam się, ale też nie odpuszczam

Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem. - Andrzej Sapkowski, Pani Jeziora
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów