Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Demon we śnie?
28-09-2016, 23:39
Post: #1
Demon we śnie?

Witajcie!
Mam nadzieję, że ktoś tu zagląda i wyrazi swoja opinię, doradzi.
Dawno mnie tu nie było, ale ostatnio jest pewna sprawa, z którą nie mogę sobie poradzić. Trwa to od około pół roku. Być może są to niepowiązane ze sobą rzeczy, być może powiązane, nie wiem, ale wydarzyły się w całkiem niedługich odstępach czasu, więc opiszę je trzy.

Pierwsze zdarzenie, które może być z tym powiązane wydarzyło się w domu na działce, wiosną. W nocy, gdy po przebudzeniu z jakiegoś powodu, zaczęłam ponownie zasypiać, usłyszałam uderzenie, jakby coś ciężkiego spadło na dach. Przebudziłam się, chwilę potem usłyszałam dźwięk jak przy otwieraniu drzwi wejściowych. Przebudziłam się, otworzyłam oczy i przez szybę w drzwiach do mojego pokoju zobaczyłam jakby cień, który wszedł po schodach i skierował się do pokoju obok. Przestraszyłam się, tak jakby znów się przebudziłam (3x!), powoli zapaliłam światło. Nie byłam pewna, czy to był sen czy jawa. Od tamtego czasu, gdy jestem na działce bardzo często słyszę grzmot, potem otwieranie drzwi, a potem tak mnie strach zżera, że nie otwieram oczu, leżę i czekam na ostateczne, prawdziwe przebudzenie.

Następne "zdarzenie" było tydzień temu. Miałam świadomy sen. Próbowałam poprosić swojego opiekuna o jakąś wskazówkę. Znalazłam się w sali lekcyjnej, była tablica, przy której stał mężczyzna, coś rysował i coś mi mętnie tłumaczył. Poprosiłam o głośniejsze i jaśniejsze wyjaśnienie. Zapamiętałam tylko słowo "demon".

Sen z dzisiaj. Kąpię się w wannie. Patrzę na ściany, na wystrój i zdaję sobie sprawę, że jestem w łazience rodziców. Zyskuje świadomość "to sen". I to bardzo fajny sen, lubiłam tę łazienkę. Wstałam, aby popatrzeć w lustro, w tym momencie moja twarz się wykrzywiła, zmieniła w coś okropnego. "Patrzysz w lustro we śnie, głupia" pomyślałam i niewzruszona tym co zobaczyłam zanurzyłam się w wodzie. W tym momencie coś jakby złapało mnie za szyję od tyłu, zaczęło dusić i ciągnąć pod wodę. Pomyślałam "przecież to sen, we śnie nic nie może mnie zabić, jak zabije to się obudzę" i znów bez strachu, bez walki dałam się wciągnąć pod wodę. Obudziłam się. Dopiero po przebudzeniu wydało mi się to przerażające, we śnie nie widziałam potrzeby walki.

Co o tym myślicie? Te rzeczy były niezwykle realne. Do koszmarów stosuję metodę, którą kiedyś gdzieś przeczytałam "jak widzisz we śnie potwora, to nie uciekaj, a go przytul" i do tej pory działało. Wyśmiać, poddać się, przytulić, porozmawiać, nakrzyczeć - wszystko, byle nie uciekać. Jednak te ostatnie rzeczy nie dają mi spokoju. Mam wrażenie, że znów dzieje się w mojej głowie coś, z czym nie do końca sobie radzę. Poprzednio walczyłam z niechcianym oobe, ujarzmiłam tego byka, miałam trochę spokoju, a teraz takie coś. Jestem osobą raczej nie wierzącą i mocno stąpającą po ziemi, a teraz mam wrażenie, że coś mnie się uczepiło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów