Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy rzeczywiście jesteśmy sobą?
12-08-2014, 21:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2014 21:34 przez Tomek.)
Post: #1
Czy rzeczywiście jesteśmy sobą?

Liroy napisał(a):Umrzeć to nie sztuka, natomiast sztuką jest żyć, prawdziwym arcydziełem - żyć i nie zejść na psy.

Metallica - Fade To Black napisał(a):Nic nie jest tym, czym było wcześniej
Zniknął ten, który we mnie mieszkał
Śmiertelnie zagubiony, nie, to nie może być realne,
- Nie mogę znieść piekła, które czuję
Wypełnia mnie pustka
prowadząca do agonii
Rozszerzająca się ciemność przysłoniła świt
Kiedyś byłem sobą, ale teraz go nie ma

(ten cytat akurat nie wiem czemu tu wrzuciłem, ale chyba jednak trochę wnosi)

Dzisiaj mijają 3 lata odkąd jestem na tym forum i odnoszę wrażenie, że to już nie to co kiedyś. Mówiąc "to" sam nie wiem co mam na myśli, chyba w dużej mierze jest to uogólnienie całości mojej hmm... egzystencji? Stanu umysłu? Otoczenia? Może wszystkiego naraz? Skłoniło mnie to do przemyśleń i ostatecznie sam nie wiem...

Spójrzmy zatem na siebie teraz i na siebie 5-10 lat temu. Jakbym stanął naprzeciw sobie samemu kiedy miałem załóżmy 7 lat, to jak bardzo się zmieniłem?

Czy ja w ogóle się zmieniłem? Myślę, że jednak się nie zmieniamy. Nie wiem jak to powiedzieć, ale raczej się "aktualizujemy" (tak po "komputerowemu") - wchodzimy na wyższy poziom doświadczenia poprzez ciągłe poznawanie świata, te złe, oraz te dobre przeżycia. Czy można powiedzieć, że kształtuję swoją osobowość? Czym właściwie jest osobowość?

Wikipedia napisał(a):Osobowość – wewnętrzny system regulacji pozwalający na adaptację i wewnętrzną integrację myśli, uczuć i zachowania w określonym środowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilności). Jest to zespół względnie trwałych cech lub dyspozycji psychicznych jednostki, różniących ją od innych jednostek.

Można powiedzieć, że Wikipedia odpowiada na moje pytanie, lecz nie do końca. Jestem zdania, że w porównaniu do dawnych lat teraz po prostu mam większe możliwości przystosowywania się do sytuacji, do ludzi, jednakże w gruncie rzeczy nadal zachowuję starą osobowość (chociażby gdzieś w środku).

Rozmawiając z tatą o sobie w czasach, o których nie pamiętam dowiedziałem się, że byłem najspokojniejszym dzieckiem na Ziemi i że nie raczkowałem, tylko od razu zacząłem chodzić. Zauważam, że jednak pewne rzeczy się nie zmieniają, jednakże pod wpływem tego co się dzieje w naszym życiu i pod wpływem poznania, nowych doświadczeń itp. "poprawiamy" siebie (na lepsze, lub gorsze) i jednak osobowość zyskuje pewne dodatki, a wiedza, którą nabywamy czegoś nam jeszcze dodaje, chociaż zdaje się, że coś też odbiera...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów