[-]
Ogłoszenie - System Integra

System INTEGRA dostępny dla wszystkich!!!
Wystartowała wersja Beta Integry dostępna dla wszystkich! Już teraz każdy z Was może przetestować kontynuację serwisu Druga-Strona rejestrując się na oficjalnej stronie ów systemu: http://systemintegra.pl



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Coś się ze mną dzieje
09-12-2014, 04:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2014 19:01 przez Dylemat.)
Post: #1
Coś się ze mną dzieje

Witam.

Zacznę bez owijania w bawełnę. Mam 23 lata rok temu byłem zwykłym chłopakiem, który się bawił, imprezował żył przyziemnymi sprawami. Z dnia na dzień przeszedłem na weganizm, przestałem pić alkohol i palić fajki (nie byłem alkoholikiem nic z tych rzeczy) przejrzałem na oczy jakie to ma skutki. Zdobywałem coraz więcej informacji na temat jak ten świat jest zbudowany, jak ta cała polityka-pajaceria funkcjonuje i dlaczego korporacje to największy rak naszej Ziemi. Na szczęście pracuje przez internet więc miałem dużo czasu dla własnego rozwoju, zainteresowałem się środkami psychodelicznymi. Poznałem Radio na Fali, serdecznie pozdrawiam całą ekipie, zdobywałem coraz więcej informacji na temat owych środków. Wcześniej zakończyłem swój 3 letni związek, który miał być "love do końca życia" gdzie miałem już swój plan na całe życie oraz rzuciłem studia, kiedy przejrzałem na oczy na co nasza dzisiejsza cywilizowana "edukacja" nas kreuje. Idźmy dalej, pół roku temu przy idealnym set & setting z 2 przyjaciółmi mieliśmy pierwszego tripa, każdy po 100-125 uq lsd. Potem kolejne 2 tripy, zwiększaliśmy dawkę o połowę poprzedniej. Na 4 tripie wrzuciliśmy 250-325 uq to co działo się w trakcie... do dziś serce mi się raduję. Zrozumiałem, że jesteśmy energią wzbudzoną do pewnych częstotliwości, z których zbudowana jest materia. Wszystko jest wszystkim na niewidzialnym dla oka poziomie. Postanowiłem zgłębiać swoje przeżycia, poznałem w trakcie takie postacie jak Billa Hicksa, Terrenca itp. Czytałem książki Hoffmana, Ricka Strassmana, Liptona itp. Czytałem o Kundali, zacząłem praktykować medytację. Miałem jeszcze 2 tripy na grzybach Psilocybe cubensis, pierwsza dawka to około 1.5g był to bardziej intelektualny trip pobudzający umysł, natomiast 2 trip 2.5-3g to totalny tzw "bad trip". Pamiętam, że miałem uczucie, że umarłem i naradzałem się na nowo, TOTALNIE nie wiedziałem czy na pewno jestem dalej na planecie Ziemia, bałem się, że mnie porwali obcy, czułem że mam kontakt z czymś lub kimś i czułem ciągle paraliżujący strach i lęk, nie miałem tego po lsd. Miałem takie chore jazdy, że szedłem i ciągle ten sam obraz mi się nakładał, jako że tripowałem w lesie próbowałem się z niego wydostać ale bez skutku. Widziałem dosłownie tunele przez które latają owady, które stały się jakieś "obce" to tak w skrócie. Od paru miesięcy nie tripuję, czasem palę tylko marihuanę jako, że jest zima, a nie wyobrażam sobie tripować gdzie indziej niż w naturze. Dobra dalej, teraz co ostatnio się ze mną dzieję to .. nawet nie umiem tego opisać. Czuję fizyczny przepływ czegoś w środku, niby to jest energia która otwiera czakry. Podczas zamkniętych oczu mam wizję, widzę geometryczne figury, jakieś światła, czuję obecność innych bytów, tunele ALE to tylko kiedy jest ciemno (najczęściej). I tu jest mój problem. Od dawno dawien, odkąd sięgam pamięcią strasznie boję się ciemności. Kiedy jest ciemno automatycznie coś się we mnie przełącza, kilka razy udało mi się przełamać ale to było od razu po tripach, kiedy czułem się oczyszczony. Teraz kiedy się kładę czuję paraliż, widzę dziwne rzeczy przy zamkniętych oczach, czuję po prostu że coś jest nie tak, słyszę ostre wibrację w głowię. Analizując co może być przyczyną usunąłem psychodeliki bo to miałem kiedy byłem dzieciakiem. Bardzo przeszkadza mi to w normalnym funkcjonowaniu, niby mam to wiedzę ale kiedy robi się ciemno a ja próbuje zasnąć włącza się czerwona lampka. Kiedy np. ktoś obok nie śpi a ja zasypiam jest wszystko ok, ale kiedy jest ta dziwna cisza w nocy, po prostu odjezdzam. Najgorsze było kiedy byłem mały i nie miałem pojęcia o niczym to po prostu bałem się potworów z horrorów, ale teraz stary chłop a tu dalej paniczny lęk i strach. Próbowałem mantry itp i nic. Kiedy włącze telewizor i zasypiam jest lepiej, jakbym miał katalizator. Przy świetle też wszystko spoko. Kiedy np. rodzice podczas dnia są w pokoju obok i wiem, że nie spią to mogę spokojnie zasnąć, totalnie poje*ane. Najgorsze to, że nie wiem co to może być, a nie chcę zatrzymywać się w rozwoju. Chcę w nowym roku wziąć 500uq lsd i 5g.grzybów i spróbować szałwi i dmt ale boję się, że ten strach jak go nie przepracuję to wyjdzie i zdominuję tripa. Dodam, że miałem wiele razy ld, a nie próbowałem jeszcze oobe przez ten strach przed ciemnością. Musiałem to gdzieś napisać, może ktoś będzie umiał pomóc albo miał coś podobnego. To wszystko w wielkim skrócie, żeby was nie zadręczać blokiem tekstu.

Peace & Love
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-12-2014, 19:44
Post: #2
RE: Coś się ze mną dzieje

Moja rada - przestań brać narkotyki. Masz lęki, ale nadal się tego trzymasz? Sorry, ale to jest głupota. Idź do jakiegoś lekarza, albo psychologa/psychiatry niech on Cię zbada. Tyle w temacie

Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem. - Andrzej Sapkowski, Pani Jeziora
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-12-2014, 23:00
Post: #3
RE: Coś się ze mną dzieje

(09-12-2014 19:44)mickes27 napisał(a):  Moja rada - przestań brać narkotyki. Masz lęki, ale nadal się tego trzymasz? Sorry, ale to jest głupota. Idź do jakiegoś lekarza, albo psychologa/psychiatry niech on Cię zbada. Tyle w temacie

Entogeny narkotykami ? Człowieku jak nie masz nic mądrego do dodania to odpuść i nie pisz głupot.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-12-2014, 10:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2014 10:54 przez Instead.)
Post: #4
RE: Coś się ze mną dzieje

Nie jestem specem do narkotyków, ale ogólnie rzecz biorąc są to substancje odurzające, w jakiś tam sposób działający na nasz układ nerwowy. Czyli jeśli LSD czy jakieś tam grzybki wywołują halucynacje, to jak najbardziej jest to narkotyk.
Narkotyk jako słowo bardzo negatywnie się kojarzy i najczęściej prowadzi do oburzenia się osoby, która coś brała/bierze. Pomyśl teraz o słowie narkotyk nie tak prawnie i negatywnie (bo jest to złe i zakazane), ale racjonalnie. Ja nie uważam, że narkotyki są złe i nikt nie powinien ich brać. Bzdura. Chcesz być na haju proszę bardzo, sam bardzo chętnie zapalę marihuanę. Jednak jeśli zaczynasz odczuwać tę potrzebę bycia ciągle na odlocie i wracasz do tego, to się uzależniasz. To już jest złe i negatywne.
A jeśli widzisz, że Twoje życie zaczyna się psuć, to lepiej uważaj...




Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-12-2014, 18:39
Post: #5
RE: Coś się ze mną dzieje

Po pierwsze, mylenie rozwoju osobistego z faszerowaniem organizmu silnymi środkami psychoaktywnymi to najbardziej naiwna rzecz, jaką można sobie wyobrazić... LSD i DMT (nie wspominając już o innych prochach i grzybkach) na dłuższą metę tylko pogłębią Twoje lęki, chociaż może Ci się wydawać inaczej.

Medytacja jest doskonałym orężem do walki ze strachem, no ale błagam, nie przy jednoczesnym braniu psychodeli! Przecież jedno zabija drugie... To tak, jakbyś pożerał masę środków przeciwbólowych nie chcąc cierpieć zamiast zlokalizować przyczynę bólu i ją uleczyć. To maskowanie, nieudolna próba oszukania własnego umysłu - beznadziejna sprawa... Emocja, która jest odrzucana w podobny sposób powraca niespodziewanie ze zdwojoną siłą, bo nie została należycie dopuszczona do głosu i wysłuchana, tylko wymijająco spławiona.

Nie pojmuję Twojego oburzenia słowem "narkotyki". Zarówno w świetle prawa jak i medycyny enteogeny zalicza się do narkotyków - mają tak zbliżone właściwości, że w zasadzie nie ma większej różnicy.

Nigdy nie pozwól Wiedzy stanąć na drodze do Prawdy!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Tomek , Bartek8
12-12-2014, 19:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2014 19:21 przez Bartek8.)
Post: #6
RE: Coś się ze mną dzieje

Instead - Dzięki za filmik, jest mega.

Pan Dylemat pewnie już się zraził Waszymi komentarzami i możliwe, że już nawet tu nie wchodzi, ale jednak napiszę, i moje zdanie zbytnio od wcześniejszych różnić się nie będzie.

Ja nie biorę narkotyków i nie mam takiego zamiaru. Kiedyś miałem ogromną faze na takie rzeczy, w sensie DMT, LSD itd. Jednak szybko zrozumiałem, że nigdy nie wiem jak zareaguje na to mój organizm, dlatego wolę nie próbować, nawet nie palę Marihuany z tego powodu. Alkoholu też nie piję, wolę zachować trzeźwy umysł, nie mówię, że jestem abstynentem, ale po prostu nie piję często. No, ale żeby nie było to jestem za legalizacją wszystkich narkotyków - jak ktoś chce, niech bierze.

Ja wolę medytacje niż narkotyki, po pierwsze również dostarcza pewne 'informacje', po drugie jest zdrowa, po trzecie info jest bardziej potwierdzone, bo z tych dwóch rzeczy (medytacji i narkotyków) to po narkotykach jest więcej wątpliwości co do tego to czy to ja tam zobaczyłem to wytwór umysłu, czy prawdziwe, doświadczenie duchowe. Dziwi mnie to, że nie pijesz alkoholu, jesteś weganinem oraz nie palisz fajek a uprawiasz takie ostre tripy.

Co do polityki i twoich spostrzeżeń - na szczęście coraz więcej ludzi do dostrzega.

Co się z Tobą dzieje? Na podstawie tego co napisałeś postaraj sam sobie odpowiedzieć. Usmiech

Peace&Love

http://www.dharma4.tumblr.com

http://www.pajacyk.pl

"Wyrób sobie idiotyczny zwyczaj cieszenia się niepowodzeniem" ~Vadim Zeland
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-01-2016, 23:13
Post: #7
RE: Coś się ze mną dzieje

Bartek masz rację. Zgadzam się z tym co napisałeś i ja też staram się bardzo często być czysta tak żeby mieć czysty umysł i ciało Usmiech Ale również jestem zdania, żeby każdy mógł robić co chce i co jest dla niego odpowiednie (bo nie zawsze dobre).

polecam bo dużo fajnych grafik energii i aury: Kolory Aury
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-01-2016, 10:54
Post: #8
RE: Coś się ze mną dzieje

"Najgorsze to, że nie wiem co to może być, a nie chcę zatrzymywać się w rozwoju. Chcę w nowym roku wziąć 500uq lsd i 5g.grzybów i spróbować szałwi i dmt ale boję się, że ten strach jak go nie przepracuję to wyjdzie i zdominuję tripa. "

Epickie zakończenie owego postu. Nie wiem jak można być tak "inteligentnym" w wieku 23 lat. Po raz kolejny się przekonuję, że chyba jednak wiek rzeczywiście nie ma nic do gadania.

Według mnie nie jest to dobre miejsce na taki problem i że w tym przypadku medytacja itp. - nic nie pomoże. Tutaj raczej bym skontaktował się ze specjalistą oraz zrobił potężny detoks + nastawienie na maksymalnie zdrowy tryb życia. Chociaż i tak mnie dziwi bo wcale aż tak dużego doświadczenia nie masz, więc żeby aż tak... No ale kwas to nie są żarty co prawda pod względem oddziaływania na główkę, a podejście w stylu że cały czas zarzucać więcej i więcej w przypadku bycia początkującym jest co najmniej idiotyczne.

Tak jak mówicie - tego użytkownika już raczej z nami nie ma, ale na przyszłość, to do takich spraw bardziej się nadaje inne forum - hyperreal.

Jeszcze pragnę się odnieść do wypowiedzi Bartka - nie do końca się z Tobą zgadzam.
Doświadczenie medytacji i doświadczenie narkotyków to dwa bardzo różniące się od siebie przeżycia. Co prawda zależy to też od tego jaki to narkotyk + dawka, ale w większości przypadków raczej takie mam zdanie.

Czy ja wiem czy to dziwne, że nie pije alko itd... Wydaje mi się, że do alkoholu trzeba mieć organizm - ja osobiście nie mam. Prędzej to wyrzygam niż się upiję. No ale może to i dobrze, że moje wnętrzności tak o mnie dbają Zaciesz Papierosy zdecydowanie tracą swój fenomen z biegiem lat. Znam całą masę ludzi, którzy tak jak ja - nic nie widzą w tej używce. Co prawda czasami, gdy kumple mają to się poczęstuje, ale zazwyczaj nie są to papierosy, a jakiś tytoń z neta w skręciku albo fajeczce (to naprawdę pasjonaci). W takich przypadkach myślę, że spoko, ale i tak mnie do tego nie ciągnie na taką skalę. Tym bardziej, że ostatnio odezwał się we mnie głód nikotynowy i się bardzo przeraziłem (wizja siebie marnującego krocie na to). No a bycie weganinem to bardzo zdrowa opcja i według mnie nie ma nic do tego czy ktoś bierze narkotyki czy też nie. Czy narkomani muszą od razu robić w swoim życiu wszystko co nie zdrowe? Śmierdzi mi tu troszkę stereotypami.

A za legalizacją jestem tylko lekkich. Twarde narkotyki zdecydowanie na nie. Prawo ma w jakichś sposób pomóc nam w dokonywaniu dobrych wyborów w życiu według mnie, a w tym przypadku zdecydowanie narkotyki twarde nie są dobrym wyborem. Jeżeli komuś tak bardzo zależy to pewnie dorwie, ale chociaż dla dzieciaków będzie to abstrakcja i wielu ludzi nie spieprzy sobie życia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów