Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Brutalność świata, czy niezrozumienie człowieka?
26-02-2014, 21:36
Post: #1
Brutalność świata, czy niezrozumienie człowieka?

Ostatnio tak sobie myślę...
Wyobraźcie sobie, że na Ziemi zostały tylko trzy osoby: dwóch mężczyzn i kobieta. Kobieta z wzajemnością kocha jednego z mężczyzn, są nierozłączni i szaleńczo się miłują prawdziwą jedyną miłością. Drugi mężczyzna natomiast również zakochany jest w tej kobiecie, również miłością prawdziwą, nieskończoną, bla, bla, ale ona nie zwraca na niego uwagi, bo już szczęście znalazła, a on o tym dobrze wie.

I teraz pytanie. Czy ten drugi facet pożądając miłości może być w jakikolwiek sposób szczęśliwy? Kiedykolwiek?
Czy świat jest aż tak brutalny, żeby nie oferować mu szczęścia? Może to człowiek nie potrafi czegoś zrozumieć? Może gościu może mimo tego być szczęśliwy? Tylko jak?

I czy miłość połączona z tęsknotą, cierpieniem i smutkiem to dalej miłość, czy już całkiem nowy twór jak połączenie wodoru z tlenem?

Czy kochając kogoś nieszczęśliwie cierpimy i tęsknimy przez cały czas, czy tylko gdy uświadomimy sobie tę myśl?

Pofilozofujmy Zaciesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-02-2014, 15:26
Post: #2
RE: Brutalność świata, czy niezrozumienie człowieka?

Nie jestem wielkim filozofem więc chyba ukrócę ci nogi xD w takiej sytuacji możliwa jest poligamia ale jeśli chodzi tylko o miłość i tylko kobiety do tego pana nr 1 a nie do nr 2 to chyba pan nr 2 (jeśli naprawdę ją kocha) może mieć problem. W naszym świecie pełnym ludzi mógłby po jakimś czasie o niej zapomnieć ale w takiej sytuacji zawsze będzie w jakimś stopniu smutny.

Nie wydaje mi się żeby miłość mogła się obejść bez cierpienia. Miłość musi chyba przejść próby np.: czasu, zdrady itp.

Mi się wydaje, że tęsknimy do czasu aż nie znajdziemy jakiegoś zajęcia, innego tematu w życiu albo czegoś takiego Zaciesz ale nawet po bardzo długim czasie (mówię o latach) jeśli sobie uświadomimy np. rozstanie to będziemy smutni


Sorry że tak zagmatwanie ale nie umiałem tego inaczej napisać Zaciesz

LD: ok. 40

"Jestem tym kim jestem, dzięki ludziom których spotkałem. Bez nich byłbym nikim, z nimi mogę wszystko."

Ogarniam hunę Blush
Kocham.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-02-2014, 22:50
Post: #3
RE: Brutalność świata, czy niezrozumienie człowieka?

W takim przypadku trzeba ratować gatunek, ciul z uczuciami, tu chodzi o ludzkość! Zaciesz
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowali: Scarabax
28-02-2014, 09:51
Post: #4
RE: Brutalność świata, czy niezrozumienie człowieka?

Heh padłem xD chociaż masz rację to myślę, że panu Athemayowi chodziło o uczucia Blush

LD: ok. 40

"Jestem tym kim jestem, dzięki ludziom których spotkałem. Bez nich byłbym nikim, z nimi mogę wszystko."

Ogarniam hunę Blush
Kocham.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów