|
Blokada PM
|
|
06-07-2010, 00:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2010 19:10 przez OddOwl.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Blokada PM
Witam jestem nowy na forum, stronę znalazłem przypadkowo 3 dni temu i bardzo mi się spodobała, pomyślałem zatem, ze skoro strona mi tak odpowiada to może i z forum coś wyciągnę, tak wiec pisze.
Generalnie zainteresowałem się tematami ezoterycznymi jakieś 8 lat temu, ale po roku stwierdziłem, że polegając na opisach internetowych daleko nie zajdę, dlatego po zebraniu garści informacji zacząłem odkrywać, doświadczać, badać i analizować swoje doświadczenia, rozwijać formy oraz kształtować obrazy, teraz mam ponad 7 lat przeżytych doświadczeń, które były inspirowane przez dobre i złe rzeczy dziejące się w moim życiu, nie licząc tych lat, które były analizowane są jeszcze lata wcześniejsze,w których tez się coś działo, tak jak u każdego innego człowieka... Do czego zmierzam? A do tego iż przez to ze sam zacząłem odkrywać świat otwarty dla każdego mam problem ze sklasyfikowaniem niektórych doświadczeń, a raczej z nazewnictwem, dlatego zacznę od opisania pewnego doświadczenia, które JAK SĄDZĘ jest pm a dopiero po tym przejdę do meritum czyli "Blokad PM". Jeśli jeszcze nie zasnęliście zapraszam do lektury: Zaczynając medytować miałem pewne ustalone techniki "procedury" postępowania, plan co robić , kiedy i w zależności co chciałem osiągnąć, jak. Moją uwagę przyciągnęło pewne zjawisko, które nie miało w sobie planu, było losowo nieprzewidywalne, mianowicie gdy bylem w fazie wyciszenia, wyłączenia myśli, odpoczynku, głębokiego relaksu pojawiały mi się w głowie obrazy, niesamowicie szczegółowe i właśnie ta szczegółowość mnie zastanawiała, jakim sposobem coś tam "prawdziwego","ostrego" potrafiło się zrodzić bez myśli? To były różne obrazy, często nie widziałem by się w jakiś sposób ze sobą wiązały. Co mnie bardzo smuciło to to iż trwały krótka chwile, a żeby być dokładnym to znikały w momencie gdy zacząłem je analizować, prosto mówiąc myśleć, ale pomimo iż widziałem je moment dzięki swojej szczegółowości odciskały mi się w pamięci jak fotografia. Może trudno w to uwierzyć, ale w momencie gdy zacząłem się w to zagłębiać uświadomiłem sobie jak bardzo "Nie Myślenie" potrafi być trudne ![]() Po czasie gdy nauczyłem się już łatwo wywoływać to zjawisko zacząłem eksperymentować i trenować je, okazało się, ze jeśli o coś bardzo zaprzątało moje myśli przed "wyłączeniem ich" jeśli coś mnie zastanawiało to obrazy pojawiające się miały większą spójność, o ile pamiętam to pierwszy taki przypadek był wtedy gdy chciałem się czegoś dowiedzieć o poprzednich wcieleniach, właśnie wtedy pierwszy raz miałem obrazy które do siebie pasowały, po tym zrozumiałem... wyraza intencji przed tym stanem możne ukierunkowywać obrazy, po jakimś czasie treningów udawało mi się "nie myśleć" dłużej, nie włączało mi się myślenie od razu po pokazaniu obrazu i wraz z tym krokiem zaobserwowałem, że ten obraz tak naprawdę nie jest tylko obrazem ponieważ zaczął się ruszać, otoczenie się zmieniało, tak jakby kamera się ruszała pokazując coraz to większy obraz, a właściwie nie jak kamera, to było jakbym tam był i poruszał głową, bardzo fascynujące, ciągle pracuje nad przedłużaniem tego stanu. Początkowo myślałem, że to jakieś przekazy podświadomości, że może gdzieś już te obrazy widziałem, ale nie moglem sobie nigdy przypomnieć czy rzeczywiście to widziałem, uznałem wiec, ze to raczej nie to. Potem myślałem, ze to może coś w rodzaju pamięci gemów... Teraz jednak sadze, ze to PM, ale 100% pewności nie mam, może da mi się uzyskać potwierdzenie, albo wręcz przeciwnie,mam nadzieje,ze się wypowiecie najpierw na ten wątek ![]() ---- OK po tym wyczerpującym opisie przejdę do meritum czyli "Blokad Pm": ****Co mi przeszkadzało w osiągnięciu tego zjawiska?**** Opisze na sam pierw problem, który przytrafia się, nie wiem jak wielu osoba ale często gdy o to pytałem okazywało się ze te osoby tez to miały. 1. Zacznijmy od tego, ze nie wiem co to tak naprawdę jest, czy wyobraźnia, czy podświadoma naturalna blokada, czy ostrzeżenie jak na wrotach do piekła w opowieści o Dante. Wiem jednak, ze to przeszkadza w dalszej drodze, mowa tu o twarzach w czerni, podczas medytacji gdy miałem zamknięte oczy, bylem rozluźniony i bardzo podobnie jak w pm o niczym nie myślałem często pojawiało mi się wiele rożnych twarzy, często czyjeś oczy, rożne wyglądy, częstotliwość i fakt ze tego sobie nie wyobrażasz tylko ci się to pojawia trochę odstrasza. Dopiero gdy przestały mi się one pokazywać zacząłem miewać PM. Jak to przejść? Cóż nie mam gotowej recepty ponieważ nie jest to dla mnie do końca zrozumiałem, możliwe, że chodzi o stan wewnętrzny, stabilna psychika, bez rozkojarzeń, bez stresowe podejście, spokój wewnętrzny, prawdopodobnie wszystko o to się rozchodzi ponieważ, z czasem polubiłem te twarze, zaakceptowałem, chciałem je widywać, krotko po tym zniknęły, może chodzi o akceptacje siebie, swoich czynów, brak wewnętrznych zmartwień, jeśli ktoś ma taki problem warto o tym pomyśleć. 2. Powiedzmy, ze już się nie pojawiają twarze, staramy się mieć PM, jednak coś nas trapi, cóż przez to już nie będziemy mieć skutecznego PM, bądź nie będziemy mieć jej wcale, osobiście jeśli miałem coś takiego to medytowałem i podczas medytacji przemyślałem sprawy na spokojnie, zrelaksowany, uspokajałem się, swój umysł, często po tym przekładałem dodatkowo PM na następny dzień by jeszcze bardziej utwierdzić się w swoim spokoju. 3. Ostatnia przeciwność to to o czym już wspominałem w opisie tego zjawiska, a mianowicie chodzi o myśli, dlaczego brak myśli wg mnie jest taki ważny? Dlatego iż chcemy uniknąć nadpisywania obrazu, nawet jeśli włączy nam się "myśliciel" i obraz zostanie podtrzymywany przez tą myśl to zaczynamy podświadomie to modyfikować, nadpisywać, przez co odbiornik, którym jesteśmy nie spełnia swojego zadania w zamian zamieniamy się w bajko pisarzy. Nie myślenie jest bardzo trudne, dużo medytowałem zanim udało mi się nie myśleć, po tym jak zaczęły mi się pojawiać obrazy to dodatkowy długi czas musiałem się trenować w tym by nie zacząć myśleć od razu po tym jak pojawił mi się obraz, bo o czym jeszcze nie wspomniałem, to gdy zaczniemy myśleć to nie dość ze nadpiszemy obraz to dodatkowo zrywamy pm, można oczywiście szybko je ponowić, ale znowu trzeba się opamiętać ze swoimi myślami ![]() Moja rada na tą przeszkodę? Nie wszystko od razu, dajcie sobie czas, nie strofujcie się, przecież to nie jest dla człowieka normalnie "nie myśleć". Cóż mam nadzieje, ze komuś się to przyda, kogoś zainspiruje, może ktoś ma podobne doświadczenia ale inaczej rozwiązał swoje problemy. Czekam na odpowiedzi ![]() P.S Po przeczytaniu artykułu http://www.druga-strona.pl/niszcze-mity-...ja-stanow/ w dniu 06.07.10 nie jestem już pewien czy to zjawisko, ktore opisalem jest naprawde PM, jednak sadze, ze pod jakimś względem można je tak sklasyfikować. Zapraszam do dyskusji. |
|||
|
06-07-2010, 10:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2010 10:16 przez MaciejZacharek.)
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Blokada PM
Ciekawa wypowiedź
Zgadzam się z tobą Również zaczynając podróżować mentalnie miałem problemy. Głownie z myślami, nie potrafiłem się wyciszyć. Ale poradziłem sobie z tym problemem czytając książkę Bruce Moen Świadome podróże w niefizyczne światy, a poźniej wystarczyło praktykować te techniki, których nauczyłem się w owej książce. Ogólnie jestem za tym, iż każdy człowiek powinien stworzyć własną receptę na PM, oobe czy ld. Miałem wielki problem z doświadczaniem Świadomego Śnienia. Stosowałem technike X i mi nie wychodziło stosowałem technike Y i też mi nie wychodziło. Więc dałem sobie spokój, lecz pewnej nocy pomyślałem a czemu by ich nie zmieszać? Postanowiłem tak zrobić. Część techniki X zmieszałem z techniką Y i... i udało się miałem świadomy sen Tak samo miałem z Pm. Stosując czyjąś technike nie potrafiłem się wyciszyć osiągnąć odpowiedniego stanu aby odbierać informacje więć też postanowiłem zrobić mieszanke technik I również odniosłem sukces
Iluzjonista oraz Alchemik Etanolu
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





Otrzymane podziękowania:
Zgadzam się z tobą