|
4+1 ...przemyślenia...
|
|
10-12-2011, 12:56
Post: #1
|
|||
|
|||
|
4+1 ...przemyślenia...
Witajcie,
Zaczynam dopiero przygodę z OBE i zastanawiam się nad wybraniem najskuteczniejszej techniki. Jako że najpopularniejszą z nich jest 4+1 zacząłem ją konfrontować z wiedzą innych oraz doświadczeniami, które miały miejsce w moim życiu i moich bliskich. O co chodzi? Technika jest logiczna i wydaje się być OK, ale jest pewne ale... które nie daje mi spokoju. Technika bazuje na pewnych fazach snu które mają naturalnie miejsce w nocy. Przyjmuje się, że po położeniu i odespaniu 4 godzin należy się obudzić i powoli zacząć pracować na wyjściem. Zazwyczaj ludzie kładą się o 22-23 wieczorem, budzą się o 2-3 i zaczynają działać, mamy godzinę 3 w nocy! - podobno ten czas jest najskuteczniejszy do pracy(bazując na naszych fazach snu). Spotkałem się z pewnymi opiniami ludzi, którzy systematycznie wychodzą, wspominali że podczas wyjścia - szczególnie gdy pojawia się strach lub dominują w nas negatywne cechy i uczucia - może przyczepić się do nas coś negatywnego z innych poziomów, nie mówię o opętaniu tylko o jakiejś paskudnej przylepie, których jest mnóstwo w astralu, coś takiego może skutecznie wpływać na nas i nie będziemy sobie nawet z tego zdawać sprawy, generalnie uważam iż to możliwe. Pewnego razu, gdy próbowałem wyjść pojawiły się nade mną przy suficie dwie neutralne energie, które obserwowały całe zajście. Osobiście tego nie widziałem i niczego nie odczuwałem. Widziała to moja dziewczyna i 2 koty(wciąż zerkały na sufit, nie wydawały się zdenerwowane). Moja kobieta nie jest zwykłą istotą, od dziecka ma kontakt z tym, z czym od dawien dawna się interesuje, lecz ja znam to tylko i wyłącznie z książek i relacji innych wtajemniczonych bezpośrednio praktycznie w temat - mówię między innymi o strefie związanej z tzw. duchami, również tymi demonicznymi. Wielokrotnie w naszym mieszkaniu pojawiały się negatywne energie atakując, lecz moja kobieta potrafi skutecznie się bronić i ochraniać innych. Zazwyczaj po takich odwiedzinach mleko w lodówce stawało się kwaśne, choć powinno być świeże. Stałą przy takich odwiedzinach był jeden fakt!!! to wszystko zaczynało się o godzinie 3 w nocy!!! Spotkałem się także z informacją(nie wiem, czy to wiarygodna informacja), że w szpitalach o tej godzinie jest najwięcej zgonów ludzi ciężko chorych. To szczególny czas nocy, dlaczego? - nie wiem. W połączeniu tej wiedzy z techniką rodzą się pytania, czy aby na pewno ta technika jest bezpieczna, a właściwie to chodzi głównie o czas jej stosowania i nasz stan psychiczny. Co wy na to? proszę o komentarze. "Jeśli spostrzeżesz że jesteś po stronie większości, zatrzymaj się i pomyśl" - Mark Twain
|
|||
|
10-12-2011, 13:21
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
nawet nie wiedziałam wcześniej że godzina 3 może być jakaś inna niż inne godziny. Nie wiem co o tym sądzić nigdy wcześniej nie słyszałam czegoś takiego..
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do zrobienia.
Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę. Prawdziwie wielki jets ten człowiek, który pragnie się czegoś nauczyć. LD - 14 ![]() OOBE - prawie, prawie.. ![]() |
|||
|
10-12-2011, 13:45
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
ja slyszalem o 3 godine, ze gdy sie budzisz sam o tej godine szatan jak by drwi z Swietej Trojcy, ale.. zaczerpnolem tego z filmu heh wiec wiarygodne to nie jest, ja tu nie widze wiekszego problemy przeceisz 4+1 nie polega tylko na tym ze pisz zawsze 4 godiny i wybudzasz sie jedna mozesz sobie to dostosowac np ja stosuje 5 godin snu i 45 min wybudzania 4 to tak jak by czas umowny i jego zakres to 3-5 chyba godin pewny nie jestem, a 1 godina wybudzania to moze byc od 45- do 90 min, trzeba sprawdzic co dziala na Ciebie najlepiej im dluzej spisz tym krocej sie rozbudzasz ale oczywiscie to zalezy tylko od Ciebie, a co do tych istot, tez mi sie wydaje ze to moze byc prawda, ale ona jak by tylko wtedy to robia gdy o nich myslisz, trzeba myslec ze OOBE jest w 100% bezpieczne.. nie polegaj na moich wypowiedzach za bardzo bo jestem poczatkujacy
|
|||
|
11-12-2011, 15:44
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
Tak dla ścisłości, technika nazywa się WBTB (Wake Back to Bed, czyli obudź się i wróć do łóżka) i jest tylko "wspomagaczem" dla innych technik, np. WILD, MILD. 4+1 jest jej najpopularniejszą i najskuteczniejszą odmianą, chociaż ja mam problem, żeby w ogóle obudzić się w nocy
![]() A co do 3.00 - ja tam wiele razy się budziłem o tej godzinie i próbowałem się budzić. Żadnych negatywnych skutków. No chyba, że cały tydzień się tak budzi. Wtedy występuje lekkie niewyspanie. Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem. - Andrzej Sapkowski, Wieża Jaskółki
|
|||
|
11-12-2011, 18:35
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
Ja mam to samo. Od kąd zacząłem się w to bawić, prawie zawsze automatycznie wstaję o 3. Czuję nieokreślony strach. Do tego od kilku dni dokładnie o 3 coś mi się w pokoju wywraca. Najpierw cały wieszak z ubraniami, na drugi dzień ubranie z wieszaka, dzisiaj znowu spadło ubranie z wieszaka. Hm.. po pierwszym wyjściu po otworzeniu oczu widziałem obrazy śmierci i się wystraszyłem. Ale to była zapewne hipnagogia. np. dzisiaj się przebudzilem i czułem, że ktoś jest koło mnie, widziałem jakby taką poświatę, po czym zostałem "wciągnięty" przez to "coś", ale tym razem dałem się ponieść, nie poczułem żadnego strachu.. ale po wyciągnięciu z ciala i dolecenie do ściany się obudziłem.
|
|||
|
16-12-2011, 13:18
Post: #6
|
|||
|
|||
RE: 4+1 ...przemyślenia...
(11-12-2011 18:35)cruelmatt napisał(a): Ja mam to samo. Odkąd zacząłem się w to bawić, prawie zawsze automatycznie wstaję o 3. Czuję nieokreślony strach. Do tego od kilku dni dokładnie o 3 coś mi się w pokoju wywraca. Najpierw cały wieszak z ubraniami, na drugi dzień ubranie z wieszaka, dzisiaj znowu spadło ubranie z wieszaka. Hm.. po pierwszym wyjściu po otworzeniu oczu widziałem obrazy śmierci i się wystraszyłem. Ale to była zapewne hipnagogia. np. dzisiaj się przebudziłem i czułem, że ktoś jest koło mnie, widziałem jakby taką poświatę, po czym zostałem "wciągnięty" przez to "coś", ale tym razem dałem się ponieść, nie poczułem żadnego strachu.. ale po wyciągnięciu z ciała i dolecenie do ściany się obudziłem. Strach jest jedną z podstawowych cech umysłu. Umysł się boi że przestanie istnieć, to w pewnym sensie taki system obronny. Ponad umysłem jest prawdziwe JA, które nie zna strachu. To o czym piszę znam nie tylko z książek, ale również z autopsji, kiedyś dane mi było wyjść poza umysł podczas głębokiej medytacji. Jest pewien prosty sposób(na początku jednak trzeba z tym popracować, by utrwalić sobie schemat) na poradzenie sobie z negatywnymi energiami(przybierają różne formy), które tak właściwie żywią się strachem, strach je umacnia, to ich pokarm. W pierwszej kolejności gdy pojawia się u nas strach trzeba go sobie uświadomić i się do niego nie przywiązywać, to tak jak by się zauważyło małego robaka i się zaczęło go obserwować, nie myśląc nic na jego temat i nie osadzając go. Następnie należy wyobrazić sobie, że emanuje od nas światło, a oczy wysyłają snop światła. Ważne jest także, by nie być negatywnym wobec tej negatywnej energii, co najwyżej można owe światło z wizualizować jako coś pozytywnego np. bezinteresowna dobroć. Jeśli ta negatywna energia jest świadoma i prawdziwa to natychmiast ucieknie, gdyż przestraszy się tego światła. "Jeśli spostrzeżesz że jesteś po stronie większości, zatrzymaj się i pomyśl" - Mark Twain
|
|||
Otrzymane podziękowania: |
Lotnik |
|
16-12-2011, 16:52
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
może się to komuś przyda, ale ja strachu mam w sobie z 70% mniej odkąd zacząłem się uczyć parapsychologii... strach rodził się wtedy, kiedy bałem się, że umrę z jakiegoś powodu, albo że zaznam czegoś niemiłego
zwalczyłem to po stwierdzeniu, że nawet jeśli umrę to się inkarnuje i dzieje się to bezboleśnie, a co do niemiłych doświadczeń to stałem się dość obojętny na wiele rzeczy (rzeczy - nie ludzi), przykład? nauka... co prawda trzeba się uczyć, ale moim zdaniem nie z wszystkiego jak znamy swój cel życiowy to bardzo łatwo wybrać to czego się chcemy uczyć, a będzie łatwiej... nie uczę się religii i podczas gdy wszyscy dostają te piątki z np tajemnic różańca to ja dostaje tróje i na prawdę nie rusza mnie to, bo w czym mi się przyda religia? raczej w niczym... jeszcze podam jeden przedmiot (choć jest ich z 6) - chemia, co prawda może się przydać, ale raz na 30 lat po co mi wiedza, że wodór jest najlżejszym z gazów? raczej mi się nie przyda ta wiedza, no chyba że będę wynalazcą, ale prawdopodobieństwo sięga zera oczywiście nie znaczy to, że się nie uczę i jestem totalnym de***em, ale po prostu przykładam się do np. fizyki bardziej niż do takiej religii trochę odbiegłem od tematu, ale postaram się podsumować ten dość długi post: śmierć - inkarnujemy się więc, cóż z tego? nie miłe doświadczenia - co mogą nam zrobić? nic to na tyle jeśli chodzi o strach, a co do godziny trzeciej, to nie wierzę w złe duchy (wierzę w duchy, ale nie złe), szatana i te wszystkie ustrojstwa
Wąż w awatarze oznacza wszechstronność, odrodzenie, regeneracje, mądrość, miłosierdzie, moc i siłę.
LD: 1 (ostatni: 22.08.2011)OOBE: 1 |
|||
|
17-12-2011, 14:41
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
MaxDemian- zaciekawilo mnie to wyjscie z ciala przez madytacje, czy rozni sie ona od standardowych wyjsc? chodzi mi ze np jest wyrazniejsza, czy tez trafiles do calkiem innego nieznanego miejsca?
|
|||
|
17-12-2011, 16:40
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: 4+1 ...przemyślenia...
(17-12-2011 14:41)Lotnik napisał(a): MaxDemian- zaciekawilo mnie to wyjscie z ciala przez madytacje, czy rozni sie ona od standardowych wyjsc? chodzi mi ze np jest wyrazniejsza, czy tez trafiles do calkiem innego nieznanego miejsca? Cześć Lotniku, Nie napisałem, że wyszedłem poza ciało ![]() Dane mi było doświadczyć stanu bycia ponad umysłem, ale w ciele. Słowo klucz oznaczające ten stan to "drala", a opis czym to się je znajdziesz w książce "Szambala - Święta ścieżka wojownika" Trungpa Chogyam. Ciało może funkcjonować bez umysłu, który jest tylko narzędziem, niewielu o tym wie w naszej zachodniej cywilizacji. Dla 99,9% populacji ludzkiej na tym padole umysł jest władcą, utożsamiamy się z nim i nie wyobrażamy sobie nawet funkcjonowania bez niego. Nie doświadczyłem jeszcze świadomego OOBE, ale z tego co piszą ludzie wnioskuje, że nieustannie używają umysłu podczas podróży. Niemniej jednak podczas medytacji także da się da doświadczyć OOBE, ale to wyższa szkoła jazdy. Z tego co mi wiadomo jest tak dlatego, ponieważ podczas medytacji siedzi się w niezbyt wygodnej pozycji, co wiąże się brakiem rozluźnienia, co jest między innymi warunkiem wyjścia. Dopiero ktoś kto opanuje doskonale głęboką koncentrację i panowanie nad ciałem, jest w stanie wyjść z ciała świadomie. "Jeśli spostrzeżesz że jesteś po stronie większości, zatrzymaj się i pomyśl" - Mark Twain
|
|||
|
17-12-2011, 22:58
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: 4+1 ...przemyślenia...
aha wiec zle zrozumialem.. dzieki, a jak bys opisal doswiadczenie stanu bycia ponad umyslem?
bo nie za bardzo wiem o co chodzi
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





Otrzymane podziękowania:


zwalczyłem to po stwierdzeniu, że nawet jeśli umrę to się inkarnuje i dzieje się to bezboleśnie, a co do niemiłych doświadczeń to stałem się dość obojętny na wiele rzeczy (rzeczy - nie ludzi), przykład? nauka... co prawda trzeba się uczyć, ale moim zdaniem nie z wszystkiego
trochę odbiegłem od tematu, ale postaram się podsumować ten dość długi post: śmierć - inkarnujemy się więc, cóż z tego? nie miłe doświadczenia - co mogą nam zrobić? nic 